mało perfekcyjnie

Bardzo trafnie uchwycona charakterystyka  współczesnych graphic designerów i twórców stron internetowych, czyli tzw. ludzi kreatywnych, jak ich  nazywa włoski pisarz, wolnych i nie potrzebujących etatów, a także nie przywiązanych do miejsca zamieszkania.  Pokolenia trzydziesto- czterdziestolatków, czasami starszych, spełniających swój sen o dobrym życiu, którego kwintesencją jest profil na Instagramie.

A tam znajdziemy wszystko: od zdjęć pokazujących nowoczesny design ich mieszkań, potrawy jakie spożywają, topowe galerie i bary, które odwiedzają po przepiękne miejsca, gdzie wyjeżdżają na wakacje. Choć czasami przenikają się one z miejscami pracy, która odbywa się na dzikiej plaży, bo w tym pokoleniu najważniejsze jest przyjemne życie, bez ograniczeń.

Najczęściej jednak tworzą w domach, pełnych egzotycznych roślin i ziół, na duńskich fotelach, z herbatą zaparzoną w japońskich imbrykach i w otoczeniu reprodukcji zdjęć z czasów wojny oraz albumów Andy Warhola.

Są panami swojego czasu, więc także aktywność w social mediach miesza się z robieniem projektu graficznego dla kolejnego znajomego i klienta, którym jest mąż amerykańskiego dziennikarza z Berlina.

I chociaż był on upragnionym miejscem życia Anny i Toma, pochodzących, jak sądzili, z prowincjonalnego południa Europy, to okaże się, że niczym nie będzie się  różnił się od Lizbony, gdzie bohaterowie powieści Vinzenzo Latronico udadzą się w poszukiwaniu szczęścia.

Nienasycenie, nuda zamiast obiecanych wrażeń i zmęczenie – to ostatecznie cechuje Annę i Toma oraz rzeszę ich znajomych, którzy postawili w życiu na to samo, czyli pracę i konsumpcję – w dużym uproszczeniu, bo w tym mieszczą się wypady do galerii i modnych klubów oraz podróże, także kulinarne.

Temat stary jak świat. Nadmiar wolności i skupianie się na tym, co przyjemne wcale nie nadaje sensu ludzkiemu życiu, nie sprawia, że stajemy się szczęśliwi. Bo to jest charakterystyczne dla naszego umysłu, który wciąż poszukuje i wydaje mu się, że jak dostaniemy to, czego aktualnie nie mamy, to poczujemy się wspaniale. Tylko na chwilę!

Szkoda, że książka „Do Perfekcji” Vincenzo Latronico  jest mało perfekcyjnie przetłumaczona, lub zredagowana, wstydzę się za wydawnictwo Czarne (oraz przyklaskujących mu krytyków).

 

 

 

Barbara Jagas

O mnie