Pęd powietrza, plusk wody, ochlapany znienacka policzek lub ramię, dotyk słońca na dekolcie i niebieska bezkresna dal łącząca się z błękitem nieba. A potem zwrot przez rufę i już płyniemy w inną stronę Galaktyki. Bo tak, żeglarstwo daje nam niezwykłe wprost poczucie wolności.
Doświadczyłam tego po raz pierwszy z ojcem na Zalewie Zegrzyńskim, kiedy płynęliśmy omegą na drugą stronę jeziora.
Dla taty to była zabawa z wiatrem, lubił mnie znienacka opryskać wodą, gdy łódź nabierała tempa. Specjalnie to robił, a potem śmiał się serdecznie. – Cha, cha, cha, Basiutek, podmoczyłem cię trochę. Cha, cha, cha.
Lubił śpiewać te swoje melodie bez słów, nadając im charakterystyczne „tadidaradadam”, co mnie wkurzało wtedy, bo uważałam, że powinien znać na pamięć chociaż jedną piosenkę. A on nie, znowu te swoje „tadidaridadam”.
Nie wiem, nie opowiadał mi w jaki sposób zaczął pływać, zajął się żeglarstwem. Ale myślę, że odbyło to się w sposób naturalny, ponieważ mieszkał nad jeziorami i dla chłopaka nie było lepszego zajęcia latem niż sailingowanie. Ile przy tym mogło być śmiechu, wygłupów, beztroski, a jednocześnie smaku ryzyka, gdy przechył był tak wielki, że zdawało się, łódź się przewróci, ale tak naprawdę zamoczyła chłopcom tylko gatki… Więc był to w efekcie tylko powód do ogromnej radości. Tym bardziej, że sternik za chwilę jeszcze tak pomanewrował łodzią, że płynęła jak żyleta.
Ruf-puf-puf-puf-puf-puf i ruf-puf-puf-puf-puf…




Podobno pierwszymi żeglarzami byli Fenicjanie, choć mnie się wydawało, że Grecy. Ale wtedy bardziej chodziło o używanie łodzi z żaglami jako środka transportu w handlu, którym się zajmowali (byli zresztą wynalazcami pieniądza, jeśli ktoś zapomniał) niż dla zabawy i sportu.
Jako dyscyplina sportu, czy dla rekreacji, żeglarstwo zaistnieje w XVII wieku, w takich krajach jak Holandia i Anglia. Zresztą świadczą o tym nazwy zaczerpnięte z tych języków: widewinde, hahsztag, bot czy rufa. Pierwszym klubem żeglarskim była Flotylla Newska w Rosji, powstała w 1718, co budzi pewne zdziwienie, nie tylko ze względu na dzisiejszy konflikt wojenny. Z kolei jako dyscyplina olimpijska sailing pojawił się w 1900 roku, startując w II Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Także tam powstanie Międzynarodowa Unia Jachtingu Regatowego, obecnie znana pod nazwą Międzynarodowej Federacji Żeglarskiej (ISAF, czyli International Sailing Federation).
Nasze żeglarstwo pojawi się kilkanaście lat później, bo w 1917, tuż przed uzyskaniem niepodległości, we wspomnianej Rosji oraz Chinach (m.in. w Harbinie, polskim miasteczku w Chinach, powstałym przy okazji budowy Kolei Wschodniosyberyjskiej, gdzie zatrudniano polskich inżynierów, m.in. zarządcę tego przedsięwzięcia Stanisława Kierbedzia, oraz we Władywostoku.)

Tymczasem jesteśmy w marinie Kalamaki, tej samej, co kilka lat temu. Witaj, kochana…
Za ciąg dalszy trzeba zapłacić 15 zł ( reportaż ma w sumie 30 tys.znaków), czyli przelać pieniążki na moje konto nr
77 1240 1037 1111 0000 0588 3220
Potem trzeba napisać do mnie na adres: barbara.jagas@gmail.com załączając dowód wpłaty. Tak, bym mogla przesłać na Państwa e-mail cały tekst (wraz ze zdjęciami) – w postaci pdf.