<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Barbara Jagas</title>
	<atom:link href="https://reportazbarbaryjagas.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://reportazbarbaryjagas.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Sep 2026 13:23:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>

<image>
	<url>https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2022/06/cropped-quill-1-32x32.png</url>
	<title>Barbara Jagas</title>
	<link>https://reportazbarbaryjagas.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Twoja Afryka</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/twoja-afryka/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/twoja-afryka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2026 07:07:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9368</guid>

					<description><![CDATA[Gdyby wywiad z Marcinem Kydryńskim był przewidziany od razu na tę stronę, wyglądałby inaczej. Normalnie. Ale co to znaczy? – Bez tego sztucznego mówienia sobie na per pan, per pani. Bo przecież wiadomo, że oboje jesteśmy dziennikarzami i nie będziemy się wygłupiać. Publikuję więc zredagowany do wersji początkowej materiał. Zaznaczam, że bardzo ciekawy. O Jego [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby wywiad z Marcinem Kydryńskim był przewidziany od razu na tę stronę, wyglądałby inaczej. Normalnie.</p>
<p>Ale co to znaczy? – Bez tego sztucznego mówienia sobie na per pan, per pani. Bo przecież wiadomo, że oboje jesteśmy dziennikarzami i nie będziemy się wygłupiać.</p>
<p>Publikuję więc zredagowany do wersji początkowej materiał. Zaznaczam, że bardzo ciekawy. O Jego podróżach po Afryce.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9370" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161818723-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161818723-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161818723-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161818723-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161818723-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161818723-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><img decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9372" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161458521-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161458521-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161458521-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161458521-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161458521-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161458521-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><strong>TWOJA  AFRYKA</strong> – tekst Barbara Jagas, zdjęcia Marcin Kydryński (Był wydrukowany pod koniec lipca 2013 roku w miesięczniku „Sukces”)</p>
<p>Jednego dnia się tu zeszmacisz, drugiego – będziesz pławić w bogactwie. Niewyobrażalne okrucieństwo spotyka się z dobrocią. Ten świat, mimo skażenia turystyką, wciąż jest zagadką – mówi Kydryński i zabiera nas w podróż po Afryce</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9373" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161526356-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161526356-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161526356-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161526356-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161526356-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161526356-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9374" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161329073-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161329073-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161329073-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161329073-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161329073-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_161329073-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><strong>Twoja miłość do Afryki trwa już długo. Powiedz, ile lat dokładnie?</strong></p>
<p>&#8211; Przynajmniej 20, a może 45? Odkąd pamiętam, ciągnęło mnie do Afryki.</p>
<p><strong>Dlaczego?</strong></p>
<p>&#8211; To tak barwny, różnorodny świat, odmienny od tego, w jakim się wychowałem. Zdumiewający i kultura, i naturą. Mocny wizualnie. Tak go odbierałem przed 20 laty i niewiele się we mnie zmieniło. Kiedy wędrujesz po Afryce, wydaje ci się, że to inna planeta. Są miejsca, jak Namibia, w których odnoszę wrażenie, jakbym uczestniczył w stworzeniu świata.</p>
<p><strong>Co to znaczy?</strong></p>
<p>&#8211; Reporterzy opisują precyzyjnie przemiany dnia współczesnego. To jest potrzebne. Ja zajmuję się czym innym: szukam w Afryce tego, co trwałe, niezmienne. Bliski jest mi Sebastiao Salgado (brazylijski fotograf) poprzez swój projekt „Genesis”, gdzie próbuje odnaleźć we współczesnym świecie ludzi i miejsca pierwotne. Salgado jest tam, mówiąc górnolotnie, bogiem spoglądającym po raz pierwszy na stworzony przez siebie raj. Jego książka jest ważnym dla mnie doświadczeniem. Należę do osób zanurzonych w tym, co było. I Afryka choć oczywiście się zmienia, wciąż jest miejscem dla ludzi o nostalgicznej wrażliwości.</p>
<p><strong>Jak przygotować się do pierwszej podróży?</strong></p>
<p>&#8211; Na początek radzę sięgnąć po książkę „African Ceremonies” Angeli Fisher i Carol Beckwith. I oczywiście po „Heban” Kapuścińskiego, która ma ze 300 stron, ale nawet on nie był w stanie opowiedzieć o Afryce jednym zdaniem.</p>
<p><strong>A gdyby opisać ją kilkoma…</strong></p>
<p>&#8211; Afryka to ogromne przestrzenie, które rozciągają się od Arabii przez chrześcijańskie tysiącletnie tradycje Etiopii, nieprzebyte dżungle Konga aż po sawanny Afryki Wschodniej…</p>
<p><strong>CDN.</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/twoja-afryka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Garbaty los</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/garbaty-los/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/garbaty-los/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2026 03:27:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9356</guid>

					<description><![CDATA[W SuperExpressie Lindenberga pracowałam krótko. Albowiem Redaktor Naczelnej dodatku reporterskiego pod nazwą „Magazyn” (gdzie byłam zatrudniona) nie podobały się moje pomysły. Jednym z nich był poniższy tekst. Umieszczony wbrew jej woli, ale z późniejszymi dotkliwymi dla mnie konsekwencjami. (Po prostu Lary wywalił mnie na zbity pysk. I nie pomogły prośby żale i łzy. Podjąłem decyzję, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W SuperExpressie Lindenberga pracowałam krótko. Albowiem Redaktor Naczelnej dodatku reporterskiego pod nazwą „Magazyn” (gdzie byłam zatrudniona) nie podobały się moje pomysły. Jednym z nich był poniższy tekst. Umieszczony wbrew jej woli, ale z późniejszymi dotkliwymi dla mnie konsekwencjami.</p>
<p>(Po prostu Lary wywalił mnie na zbity pysk. I nie pomogły prośby żale i łzy. Podjąłem decyzję, powiedział mi na pożegnanie.)</p>
<p><strong>GARBATY  LOS  &#8211; <em>tekst Barbara Jagas, Super Express Magazyn 28-30 sierpnia 1992 roku</em></strong></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9364" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185641900-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185641900-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185641900-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185641900-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185641900-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185641900-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9365" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185729936-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185729936-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185729936-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185729936-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185729936-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185729936-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9366" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185829676-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185829676-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185829676-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185829676-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185829676-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/09/IMG_20260907_185829676-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p>Trudno o lepszą obsadę filmu: Anna Seniuk, Bronisław Pawlik, Franciszek Pieczka… A obok nich kompletnie nieznany główny bohater – Bronisław Pekosiński. – To właśnie niemu reżyser Grzegorz Królikiewicz poświęca film, nad którym od dwóch miesięcy trwa praca. Scenariusz nie powstał w wyobraźni, napisało go bogatsze niż wyobraźnia życie – Pekosińskiego, człowieka, który nazwisko zawdzięcza skrótowi PEKOS (od Polskiego Komitetu Opieki Społecznej), a datę urodzin – wybuchowi wojny.</p>
<p>***</p>
<p>Miałem wtedy trzy lub cztery lata. Widzę dom w lesie. Na środku izby wystrojona choinka. Jakaś dwójka dzieci. Bawię się z nimi piłką. I drugi obraz. Nagle coś się wali – słyszę łomot, jęk, krzyki. Dalej nie wiem co się dzieje. Później – czarna pustka. Teraz wydaje mi się, że po tym bombardowaniu czy ostrzale wkroczyli Niemcy, a ja dostałem się do obozu.</p>
<p><em>Pamiętam zarys postaci kobiety. Za mgłą, z oddalenia. Nagłym ruchem zostaję wyrzucony poza druty kolczaste. Zaraz potem czuję ból. Słyszę strzały. Po pierwszym kobieta pada. Mogła być moją matką. Po drugim strzale osuwa się wartownik. Potem mam lukę w obrazach. Jak zeznali późniejsi świadkowie – zostałem przerzucony za druty, kiedy w 1942 r., po spacyfikowaniu zamojskich wiosek, przenoszono obóz ze Zwierzyńca na Majdanek.</em></p>
<p><em>***</em></p>
<p>Znaleziono go na kopcu kartofli. Opiekunką w Zwierzyńcu była ordynatowa pani Róża Zamoyska, która w czasie okupacji organizowała pomoc dla sierot. Namawiała wszystkie wartościowe panny, aby były wychowawczyniami. Jedną z nich była Wanda Cebrykow. Próbowała zastąpić mu matkę. Serce jej się ścisnęło, gdy zobaczyła małego zagubionego chłopczyka, z zarysem garbu na plecach. <em>O niej nie mówi on teraz inaczej, jak tylko „moja mamusia”.</em> Obok uczucia ciepła, pamięta jeszcze inne. Lęk. <em>Przypomina sobie białą postać na szczudłach. Mówiono, że to Strach. Chował się przed nim pod łóżko. </em>To starsi chłopcy w taki sposób straszyli maluchy. Ale on nie wiedział o tym i bał się.</p>
<p>***</p>
<p>W domu dziecka w Zamościu trzeba było dzieci zaewidencjonować. <em>Byłem bez nazwiska, dlatego należało je dla mnie ustalić. Matka przełożona z sierocińca wołała na mnie Bezimienny. Nie lubiłem tego. Bo nie chciałem być bez imienia, chciałem się jakoś nazywać.</em></p>
<p>Sędzia Bolesław Kozyra nadał mi właściwe nazwisko – P e k o s i ń s k i .</p>
<p><em>Pochodziło od PEKOSu  </em>–<em> skrótu Polskiego Komitetu Opieki Społecznej. Data urodzenia – 1 września 1939 roku, dzień wybuchu drugiej wojny światowej; imieniny Bronisława. Tak zostałem Bronkiem. </em></p>
<p><em>–  </em>Czy chcesz urodzić się w mieście – pytał sędzia. – Nie, wolę w Zwierzyńcu.</p>
<p><em>Pamiętam las, wokół zielono. Obok mógł być mój dom.</em></p>
<p><em>***</em></p>
<p>Dużo serca w kalekiego chłopca włożyła Helena Byczkowska, głęboko religijna wychowawczyni z Zamościa. To ona nauczyła Pekosa modlić się. <em>Przenosił się wtedy do innego świata. Był lepszy jak mu się wydawało.</em> Dzięki Skrzynce Poszukiwania Rodzin PCK do „bidulca”, jak nazywano dom dziecka, przyjeżdżali ludzie z różnych zakątków kraju.  Polacy, Żydzi, Cyganie. Bronek zwracał na siebie uwagę ze względu na garb, przydługie nogi i skrzeczący głos. Typowe cechy karła, choć wyrośniętego. <em>Natomiast nikt nie zauważał jego inteligencji, poczucia humoru. </em>A  przecież mały chłopiec potrafił być rezolutny i dowcipny.</p>
<p>***</p>
<p>Pani Byczkowska z przerażeniem zauważała jak Bronkowi wykrzywia się kręgosłup. Jedno ramię miał wyraźnie niżej i rósł mu garb. <em>Lekarze mówili, że to następstwo upadku, jakiego miał doznać wcześniej. </em>Bronek pamiętał jak matka przerzucała go przez druty.</p>
<p>Specjaliści ze szpitala w Zamościu byli bezradni. Zdecydowano, że chłopca należy skierować do Ortopedycznego Domu Dziecka we Wrocławiu.</p>
<p>Podróż była dla pani Byczkowskiej długa i wyczerpująca. Bronek cały czas płakał, aby go nie opuszczała i że chce wracać do Zwierzyńca i Zamościa.</p>
<p>***</p>
<p>Dom dla dzieci ze skoliozami prowadzili zakonnicy. Przeor umiejętnie zagadnął chłopca – pokazał mu króliki, którymi Bronek miał się opiekować.</p>
<p>Potem założono malcowi gorset.</p>
<p><em>Traktował go jak kajdany, w które został zakuty. Mimo dozoru, próśb i gróźb ciągle starał się od niego uwolnić. – Bo uciskał go w plecy, powodował, że ciężko mu się oddychało.</em></p>
<p>W końcu kierownictwo ortopedycznego domu uznało, że pobyt Pekosińskiego jest bez sensu. Chłopiec nie poddaje się leczeniu, a poza tym usycha z tęsknoty za swoją wychowawczynią. Pewnego dnia chłopaka odesłano z powrotem do Zwierzyńca.</p>
<p>***</p>
<p>Przełom lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Do kraju wkracza stalinizm i nowe porządki. W domu dziecka u Bronka pojawiają się zetempówki – wychowawczynie w czerwonych krawatach. A wraz z nimi filozofia laicka.</p>
<p>Do tego samego domu trafia niejaki Ksawery Drozd. Bierze pod opiekę Bronka, robi wszystko, by dobrze się uczył, a jednocześnie wpaja mu nowy światopogląd. <em>Bronek przestaje chodzić na nabożeństwa majowe. Zrywa kontakty z Byczkowską, księżmi i siostrami. Zmienia się.</em></p>
<p>„Polska będzie socjalistyczna. Od „K.”apitału” Marksa rozpoczął się korzystny zwrot ludzkości” – tłumaczy Drozd Bronkowi. „Teraz wyzuty z praw proletariat zyska ideę przewodnią.”</p>
<p>***</p>
<p>Tymczasem Bronek dowiaduje się, że jest pielgrzymka do Częstochowy. Chce koniecznie na nią pojechać i mówi o tym Drozdowi. Pragnie modlić się o to, by znaleźć matkę. „Bronek, jako wychowawca, powinienem zabronić ci tego wyjazdu. Ale z drugiej strony znam ciebie i wiem, że ty musisz tam być.”</p>
<p><em>Modlitwa przed Obrazem Matki Boskiej jest dla chłopca niezwykłym przeżyciem. Przez łzy dostrzega wyraźniej niż we wspomnieniach twarz matki</em></p>
<p>Podjęta od nowa próba odnalezienia matki nie udaje się. Brak podstawowych danych uniemożliwia odszukanie tropu.</p>
<p>***</p>
<p>Trwają akcje żniwne tak typowe dla lat 50. Bronek wraz z wychowankami domu dziecka z Zamościa wyjeżdża latem 1954 do pegeeru koło Stargardu Szczecińskiego. Zostaje tam pomocnikiem kombajnisty.</p>
<p><em>Pracuje od rana do świtu, co trwa kilka tygodni. Potem z satysfakcją odbiera swój zarobek, jest dosyć spory. </em>Ale musi dać dolę na zbiórkę do kapelusza. To na dożynkową wódkę.</p>
<p>Dożynki odbywały się na świeżym powietrzu. Butelek z wódką na stołach było tyle, że chłopcu kojarzyło się to z jakąś aleją w parku, w dodatku ciągnącą się poza horyzont.</p>
<p>Pito do upadłego. Wybuchła bójka, którą rozpędzała milicja. Kombajnista uczył chłopców jak się pije. (Bo oni byli debiutantami.) Namawiał, aby pozostali w pegeerze; bo z nauki jest niewielki pożytek, a tutaj brakuje rąk do pracy.</p>
<p>Bronek odchorował dożynki. (Pamięta, że cały świat mu się kołował. A na drugi dzień przyszedł nieznany mu jeszcze kac.) Zgodnie jednak z radą kombajnisty napił się kielicha. I w ten sposób nauczył się, że kaca należy leczyć klinem.</p>
<p>***</p>
<p>Bronek jako kilkunastoletni chłopak wyjeżdża do sanatorium w Rabce, Zakopanem. (Bo jest zakażony gruźlicą.)</p>
<p>CDN.</p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/garbaty-los/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dziki, dziki wschód</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/dziki-dziki-wschod/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/dziki-dziki-wschod/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Sep 2026 22:57:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9352</guid>

					<description><![CDATA[A jednak o tym filmie Jana Holoubka będzie najmniej, ponieważ go nie widziałam. Natomiast wspomnę w kilku słowach o innym, równie wybitnym dziele tego artysty, a mianowicie &#8221; Słońcu i cieniu&#8221;, który miałam okazję zobaczyć 19 lat temu, a to przy okazji spotkania z nim. Pan Jan, wówczas jeszcze nieopierzony &#8222;pan reżyser&#8221; opowiadał mi jak [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>A jednak o tym filmie Jana Holoubka będzie najmniej, ponieważ go nie widziałam. Natomiast wspomnę w kilku słowach o innym, równie wybitnym dziele tego artysty, a mianowicie &#8221; Słońcu i cieniu&#8221;, który miałam okazję zobaczyć 19 lat temu, a to przy okazji spotkania z nim. Pan Jan, wówczas jeszcze nieopierzony &#8222;pan reżyser&#8221; opowiadał mi jak ten filozoficzny obraz powstawał. Przede wszystkim musiał długo namawiać dwóch starszych panów, czyli ojca i Tadeusza Konwickiego, którzy byli przyjaciółmi, by porozmawiali o przemijaniu. Potem zastanawiano się gdzie ma się odbyć tego typu dysputa. W końcu Jaś usadził ich na drewnianej kłodzie&#8230; <em>&#8211; I wtedy ojciec zaczął opowiadać, jak w domu podglądał przez szparę w drzwiach swego tatę, który przebrany za aniołka stroił choinkę i tłukł bombki. Mały Gustaw podszedł wówczas do matki i rzekł: &#8222;Mamusiu, aniołek powiedział 'kurwa mać&#8221;. &#8211; </em><em>&#8222;Guciu, a od kogo się nauczyłeś takich brzydkich słów&#8221; &#8211; wtrącił niespodziewanie, Konwicki. I właściwie w tym momencie powinienem był zrobić cięcie. Ale tego nie uczyniłem. &#8211; Takich smaczków było więcej. Dzięki temu film o tak poważnej tematyce nie był nudny.</em></p>
<p>A ja pamiętam jak panowie szli i szli pod jakąś górę&#8230;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/dziki-dziki-wschod/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odejście i przyjście</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/9346-2/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/9346-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Sep 2026 08:30:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9346</guid>

					<description><![CDATA[Świetny reportaż, Baśka, rzekł do mnie Paweł, jeden z wybitniejszych intelektualistów, jakich poznałam, a także niezły dziennikarz, autor bardzo interesującego serialu o Kościele katolickim w Polsce (chyba pokazała go kiedyś telewizja). A wtedy, po „rozwałce” katolickiego „Słowa Powszechnego”, gdzie był kierownikiem działu kultury, przyjmował do „Powściągliwości i Pracy” czasem moje teksty, a także innych znajomych. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny reportaż, Baśka, rzekł do mnie Paweł, jeden z wybitniejszych intelektualistów, jakich poznałam, a także niezły dziennikarz, autor bardzo interesującego serialu o Kościele katolickim w Polsce (chyba pokazała go kiedyś telewizja). A wtedy, po „rozwałce” katolickiego „Słowa Powszechnego”, gdzie był kierownikiem działu kultury, przyjmował do „Powściągliwości i Pracy” czasem moje teksty, a także innych znajomych. Aby nam pomóc w przetrwaniu (nie finansowym!, rzecz jasna).</p>
<p>Mój tekst wydrukował w dwóch odcinkach na rozkładówce, miał tytuł &#8222;Odejście i przyjście&#8221;, odpowiednio cz.1 i cz.2.</p>
<p><em>Pozwolę go sobie przytoczyć, z niewielkimi kosmetycznymi wręcz poprawkami, pytając wcześniej o zgodę Wydawnictwo Michalineum, Pawla Smogorzewskiego nie zapytam, bo dawno nie żyje.</em></p>
<p>***</p>
<p>ODEJŚCIE I PRZYJŚCIE (cz.1)</p>
<p><strong>Poniedziałek 18 kwietnia 2005 roku</strong></p>
<p><em>Odszedł nas Gazda</em> – to zdanie powtarzane przez górali i cytowane przez prasę dzwoni w uszach, kiedy z ulicy Wadowickiej w Krakowie skręcamy w Zakopiankę. Czeka nas droga do jego ukochanych Tatr, które po raz ostatni odwiedził w roku 1997. Usłyszał wtedy na pożegnanie raz jeszcze: <em>Góralu, czy ci nie żal, </em>samolot wspiął się w górę, a niebo nad całym Podhalem się zachmurzyło, a potem rozpłakało. Ale nad Babią Górą promienie słońca przebiły się przez obłoki i utworzyły świetlistą koronę, co pocieszyło  baców i gazdów.</p>
<p>Kto jak kto, ale górale kochali go całym sercem i była to miłość odwzajemniona. To do nich mówił: <em>Na was można liczyć, g</em>dy odwiedzali go w Watykanie. – <em>Kiedy z kolei Jan Paweł przyjeżdżał do Krakowa, a wiadomo było, że nie będzie na Podhalu, to całe Zakopane pustoszało, bo wszyscy ruszali na spotkanie z nim</em> – wspomina 28-letni Antek z Kościeliska. – <em>Na wiadomość, że samolot z Papieżem przeleci nad górami, wychodziliśmy na pola i paliliśmy mu ogniska – </em>mówi młody gazda.</p>
<p>Dziś rozpoczyna się konklawe. Wszyscy czekają na biały dym, będziemy witać nowego papieża. Ale droga do Zakopanego jest w smutku, widać żałobne flagi.</p>
<p>Kościół Świętej Rodziny na Krupówkach, późne popołudnie. Tutaj Jan Paweł II podczas ostatniej pielgrzymki spotkał się z dziećmi, które przystępowały do Pierwszej Komunii. – <em>Drogie dzieci –mówił – dzisiaj przychodzi do was papież, aby w imieniu Pana Jezusa, powiedzieć,  że on was kocha. </em>Dzisiejszy główny ołtarz kościoła jest zasłonięty, w środku pusto i ciemno. – <em>Mamy żałobę do wyboru drugiego papieża – </em>mówi siostra zakonna, która sprzedaje książki w sklepiku parafialnym. Większość lektur jest o Janie Pawle lub jego autorstwa. Na wystawie leży „Pamięć i Tożsamość”, której nie można było dostać w Warszawie. Siostra mówi, że każda z pozycji ma swoją wartość, więc nie chce niczego doradzać.  Opowiada, że spędziła 26 lat w Rzymie, więc miała okazję przebywać blisko papieża. – <em>Ojciec Święty szczególnie lubił śpiewać z nami &#8211; </em>wspomina. –<em>Mówiłyśmy o nim „nasz tatuś”. Dlaczego? Bo był dla nas jak prawdziwy ojciec: jak trzeba  -łagodny i jak trzeba – wymagający… ale zawsze troskliwy – </em>tłumaczy. Kiedyś bolał ją strasznie brzuch,  tak, że nie mogła uczestniczyć we wspólnej modlitwie, więc poszła do Ojca Świętego się poskarżyć.  <em>Papież najpierw mnie przytulił, a potem położył ręce na głowie. Ból minął… jak ręką odjął. – Ale może lepiej o tym nie mówić – </em>dodaje wzruszona siostra.</p>
<p><strong>Wtorek, 19 kwietnia</strong></p>
<p>Na Krupówkach pustki. Niby normalne, bo jest po sezonie, ale cale Zakopane tkwi w jakimś odrętwieniu. Prasa pisze o Watykanie, przypomina kolejnych papieży, czeka na wyniki konklawe i trochę spekuluje na ten temat, ale bez zbędnych emocji. Nawet <em>tabloidy </em>zwykle karmione sensacją, przyjęły spokojniejszy ton.</p>
<p>Na trasie na Kalatówki nie ma żywej duszy. Dopiero po terenie klasztoru albertynek kręcą się jacyś ludzie, to turyści ze Szwecji. Pustelnia Brata Alberta była jednym z ukochańszych miejsc Karola Wojtyły – lubił tutaj pomedytować. Ostatnio był u albertynów w 1997 r., spędził wówczas na modlitwie około 20 minut.</p>
<p>Dom Brata Alberta jest otwarty, można wpisać się do Księgi Pamiątkowej. Ostatnie treści są pełne wdzięczności za pontyfikat Jana Pawła II. W samo południe biją dzwony kościelne. Atmosfera nieco mistyczna. Czyżby wybrano nowego papieża?</p>
<p>W schronisku na Kalatówkach restauracja nieczynna. Na dole w barze też nie ma nikogo, tylko jakaś pani w kąciku przegląda prasę. Na Kondratową nikt nie idzie. Po drodze pełno śniegu, trzeba uważać, aby nie wpaść w zaspę… Innym niebezpieczeństwem jest możliwość spotkania wygłodniałego misia. Na taką myśl samotnej turystce przechodzą ciarki po plecach. .. Schronisko na Kondratowej w żałobie, na zewnątrz wywieszona flaga papieska, jest zamknięte. To tędy szli na Giewont taternicy, aby zapalić na pociechę umierającemu Janowi Pawłowi światełko.</p>
<p>Wieczorem media podają, że nowym papieżem został Joseph Ratzinger.</p>
<p><strong>Środa, 20 kwietnia</strong></p>
<p>CDN.</p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/9346-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>prof. Henryk Skarżyński!</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/prof-henryk-skarzynski/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/prof-henryk-skarzynski/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2026 21:26:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9297</guid>

					<description><![CDATA[45 lat minęło… Tyle przepracował Henryk Skarżyński w zawodzie otolaryngologa i chirurga. I kto by się spodziewał, że zostanie tym słynnym lekarzem, który przywraca słuch? &#8211; Mogliśmy to uczcić, a także ponad 30 lat pracy Światowego Centrum Słuchu na imprezie pod nazwą „Harmonia słuchu” (?) przy okazji 12. festiwalu „Ślimakowe rytmy”, który zakończył się w dniu [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>45 lat minęło… Tyle przepracował Henryk Skarżyński w zawodzie otolaryngologa i chirurga. I kto by się spodziewał, że zostanie tym słynnym lekarzem, który przywraca słuch? &#8211; Mogliśmy to uczcić, a także ponad 30 lat pracy Światowego Centrum Słuchu na imprezie pod nazwą „Harmonia słuchu” (?) przy okazji 12. festiwalu „Ślimakowe rytmy”, który zakończył się w dniu dzisiejszym, czyli 18 lipca br. w Kajetanach. A zakończył się hucznie – występem finalistów i najnowszym musicalem Profesora.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9303" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Tak, bo prof. Skarżyński nie tylko jest wspaniałym medykiem, ale także i artystą. – Wśród laureatów festiwalu najbardziej podobała mi się 56-letnia Kathryn Zerk z Australii, która zaśpiewała niezwykłym sopranem (zwanym „koloraturowym lirycznym”), tak, że musiałam wstać i podejść bliżej, by zobaczyć dokładnie artystkę. Jest ona bowiem prawdziwą pieśniarką operową, która kilkanaście lat temu nagle straciła w jednym uchu słuch, a teraz już po wszczepieniu implantu w Kajetanach po raz pierwszy wystąpiła na scenie. Inni wykonawcy, i w ogóle uczestnicy „Ślimakowych rytmów”, to byli pacjenci profesora Skarżyńskiego, którym głuchota, a potem odzyskanie słuchu, sprawiły, że zaczęli wkraczać na drogę muzyczną. Tak się stało za sprawą odkrycia talentu, pasji  &#8211; dzięki wielogodzinnym zajęciom z muzykoterapii, które mieli w Kajetanach po zabiegach chirurgicznych. Albowiem na odzyskanie słuchu trzeba poświęcić sporo czasu, nie wystarczy sam zabieg wszczepienia implantu, a ciężka praca najpierw związana z nauką dźwięków, a potem ich utrwalanie za pomocą zajęć muzycznych. Nie każdemu całkowicie udaje się odzyskać słuch, nawet ten częściowy, a wcześniej utracony, bo to sprawa indywidualna, ale wielu cieszy się całkowitym dojściem do zdrowia. &#8211; O ciężkich zmaganiach takiego pacjenta opowiadał musical „Powrót Beethovena”, który także wygrywa walkę z brakiem akceptacji środowiska. Warto dodać, że i tutaj także jak i w przypadku „Przerwanej ciszy” autorem libretta jest prof. Skarżyński. Z kolei do pierwszego musicalu muzykę skomponował Krzesimir Dębski. – Widzieliśmy go na uroczystości w Kajetanach, wśród wielu gości – naukowców, rektorów polskich uczelni, przyjaciół lekarza, także dziennikarzy. Nie sposób też było nie zauważyć Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta, a także i wielkiego chirurga i neurologa prof. Mirosława Ząbka. &#8211; A wszystko w atmosferze uznania  dla osiągnięć gospodarza, jego wzruszeniu, przy dźwiękach muzyki i dobrym jedzeniu. W tę niezapomnianą lipcową noc…</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9304" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/prof-henryk-skarzynski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prorocy współczesnej sztuki</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/prorocy-wspolczesnej-sztuki/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/prorocy-wspolczesnej-sztuki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2026 12:17:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9293</guid>

					<description><![CDATA[Mowa o nabistach, których wystawę możemy już oglądać w Podchorążówce &#8211; w warszawskich Łazienkach Królewskich  (do 15 listopada 2026). Paul Serisier &#8211; Talizman Ich praprekursorem był Gauguin, który eksperymentował z symbolizmem, a którego uczniem był Serusier, współtwórca nabizmu – nowego kierunku w malarstwie, a potem w całej sztuce. Skupieni w paryskiej prywatnej akademii sztuk pięknych  [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mowa o nabistach, których wystawę możemy już oglądać w Podchorążówce &#8211; w warszawskich Łazienkach Królewskich  (do 15 listopada 2026).</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9294" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Paul Serisier &#8211; Talizman</em></p>
<p>Ich praprekursorem był Gauguin, który eksperymentował z symbolizmem, a którego uczniem był Serusier, współtwórca nabizmu – nowego kierunku w malarstwie, a potem w całej sztuce. Skupieni w paryskiej prywatnej akademii sztuk pięknych  artyści: Pierre Bonnard, Maurice Denis, Paul Elie-Ranson, Henri Georges Ibels i tenże Paul Serusier (z czasem dołączyli do nich inni &#8211; Felix Vallottton, Edouard Vuillard, Ker-Xavier Roussel, Jozsef Rippl-Ronai, Georbes Lacombe, nasz Władysław Ślewiński; także Wyspiański) postanowili inaczej malować, nie odzwierciedlać rzeczywistość, a swoje na jej temat uczucia i  wyobrażenia. Tak więc drzewo już nie musiało być zielone, a rzeka niebieska. Wielu z nich zamiast bryły np. balkonu malowało intensywnie zabarwioną plamę, którą często się obrysowywało i wtapiało w otoczenie, ale na kontrze, inaczej czyniąc tło równie jaskrawym. Tak samo malowano zwierzęta, np. krowy, które często istot tych nie przypominały. Portrety ludzi były zaś rozmyte; osoby na obrazach jakby nieistotne &#8211; stanowiły jakiś temat, czasem pełniły rolę medytacyjną&#8230;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9309" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em> József Rippl-Rónal &#8211; Kobieta w kapeluszu</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9315" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Edouard Vuillard &#8211; portret żony artysty</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9316" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Pierre Bonnard &#8211; Kobiety przy oknie</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9317" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Maurice Denis &#8211; Menuet księżniczki Maleine</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9320" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Marian Wawrzeniecki &#8211; Ujarzmiony</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9321" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><em>Felix Vallotton &#8211; Nagie kobiety grające w warcaby</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone wp-image-9322" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Stanisław Wyspiański &#8211; Dziewczynka gasząca świecę</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9329" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Pierre Bonnard &#8211; Dziewczyna w czarnych pończochach</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9324" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Felix Valloton &#8211; Piłka</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9296" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Nabiści jakby łączyli sztukę z życiem codziennym,  malując różne ważne, jak macierzyństwo, lub mniej istotne, jak np. gaszenie świecy przed snem wydarzenia, nadając jednocześnie im rodzaj świętości; dlatego, że ważna była dla nich duchowość, ezoteryka. Grupowali się w salonach, które były także miejscem spotkań ówczesnych intelektualistów. Wśród nich górował salon Misi Godebskiej, pianistki i córki rzeźbiarza, gdzie dyskutowano o Schopenhauerze, Bergsonie czy Swedenborgu, a także podziwiano Baudelaire,a i Poego. Ta Polka, która poślubiła jednego z braci Natansonów, Żyda polskiego pochodzenia, redagowała także pismo „La Revue blanche”, na łamach którego drukowano prace artystów, publikowano eseje, m.in. takich autorów jak Marcel Proust. Nabiści głosili równość wszystkich sztuk, współpracowali z awangardowym teatrem, robiąc plakaty i scenografię, projektowali meble, tapety i parawany, zdobiąc je rysunkami. Niektórzy z artystów nazywali się „prorokami”, bo faktycznie byli wizjonerami nowych trendów, również współczesnego dizajnu. (Zresztą samo słowo „nabi”  zapożyczone z hebrajskiego i arabskiego znaczy „prorok”). &#8211; Na otwarciu wystawy nabistów byli obecni: dyrektorka Muzeum Łazienki Królewskie dr Marianna Otmianowska oraz jej kuratorzy dr Ewa Bobrowska i Francuz Jean-Rene Saillard.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9325" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9326" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/prorocy-wspolczesnej-sztuki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ja, córka żeglarza</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/ja-corka-zeglarza/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/ja-corka-zeglarza/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jul 2026 16:51:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do nabycia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9277</guid>

					<description><![CDATA[Pęd powietrza, plusk wody, ochlapany znienacka policzek lub ramię, dotyk słońca na dekolcie i niebieska bezkresna dal łącząca się z błękitem nieba. A potem zwrot przez rufę i już płyniemy w inną stronę Galaktyki. Bo tak, żeglarstwo daje nam niezwykłe wprost poczucie wolności. Doświadczyłam tego po raz pierwszy z ojcem na Zalewie Zegrzyńskim, kiedy płynęliśmy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pęd powietrza, plusk wody, ochlapany znienacka policzek lub ramię, dotyk słońca na dekolcie i niebieska bezkresna dal łącząca się z błękitem nieba. A potem zwrot przez rufę i już płyniemy w inną stronę Galaktyki. Bo tak, żeglarstwo daje nam niezwykłe wprost poczucie wolności.</p>
<p>Doświadczyłam tego po raz pierwszy z ojcem na Zalewie Zegrzyńskim, kiedy płynęliśmy omegą na drugą stronę jeziora.</p>
<p>Dla taty to była zabawa z wiatrem, lubił mnie znienacka opryskać wodą, gdy łódź nabierała tempa. Specjalnie to robił, a potem śmiał się serdecznie. – Cha, cha, cha, Basiutek, podmoczyłem cię trochę. Cha, cha, cha.</p>
<p>Lubił śpiewać te swoje melodie bez słów, nadając im charakterystyczne „tadidaradadam”, co mnie wkurzało wtedy, bo uważałam, że powinien znać na pamięć chociaż jedną piosenkę. A on nie, znowu te swoje „tadidaridadam”.</p>
<p>Nie wiem, nie opowiadał mi w jaki sposób zaczął pływać, zajął się żeglarstwem. Ale myślę, że odbyło to się w sposób naturalny, ponieważ mieszkał nad jeziorami i dla chłopaka nie było lepszego zajęcia latem niż sailingowanie. Ile przy tym mogło być śmiechu, wygłupów, beztroski, a jednocześnie smaku ryzyka, gdy przechył był tak wielki, że zdawało się, łódź się przewróci, ale tak naprawdę zamoczyła chłopcom tylko gatki… Więc był to w efekcie tylko powód do ogromnej radości. Tym bardziej, że sternik za chwilę jeszcze tak pomanewrował łodzią, że płynęła jak żyleta.</p>
<p>Ruf-puf-puf-puf-puf-puf i ruf-puf-puf-puf-puf…</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9282" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9283" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9284" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/demokracja-kot-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/demokracja-kot-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/demokracja-kot-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/demokracja-kot-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/demokracja-kot-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/demokracja-kot-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9285" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/zapalamswiecezmarlym-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/zapalamswiecezmarlym-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/zapalamswiecezmarlym-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/zapalamswiecezmarlym-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/zapalamswiecezmarlym-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/zapalamswiecezmarlym-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p>Podobno pierwszymi żeglarzami byli Fenicjanie, choć mnie się wydawało, że Grecy. Ale wtedy bardziej chodziło o używanie łodzi z żaglami jako środka transportu w handlu, którym się zajmowali (byli zresztą wynalazcami pieniądza, jeśli ktoś zapomniał) niż dla zabawy i sportu.</p>
<p>Jako dyscyplina sportu, czy dla rekreacji, żeglarstwo zaistnieje w XVII wieku, w takich krajach jak Holandia i Anglia. Zresztą świadczą o tym nazwy zaczerpnięte z tych języków: widewinde, hahsztag, bot czy rufa. Pierwszym klubem żeglarskim była Flotylla Newska w Rosji, powstała w 1718, co budzi pewne zdziwienie, nie tylko ze względu na dzisiejszy konflikt wojenny. Z kolei jako dyscyplina olimpijska sailing pojawił się w 1900 roku, startując w II Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Także tam powstanie Międzynarodowa Unia Jachtingu Regatowego, obecnie znana pod nazwą Międzynarodowej Federacji Żeglarskiej (ISAF, czyli International Sailing Federation).</p>
<p>Nasze żeglarstwo pojawi się kilkanaście lat później, bo w 1917, tuż przed uzyskaniem niepodległości, we wspomnianej Rosji oraz Chinach (m.in. w Harbinie, polskim miasteczku w Chinach, powstałym przy okazji budowy Kolei Wschodniosyberyjskiej, gdzie zatrudniano polskich inżynierów, m.in. zarządcę tego przedsięwzięcia Stanisława Kierbedzia, oraz we Władywostoku.)</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9286" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/kalamakiWjacorkaZeglarza-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/kalamakiWjacorkaZeglarza-300x169.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/kalamakiWjacorkaZeglarza-1024x576.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/kalamakiWjacorkaZeglarza-768x432.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/kalamakiWjacorkaZeglarza-1536x864.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/kalamakiWjacorkaZeglarza-2048x1152.jpg 2048w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/kalamakiWjacorkaZeglarza-800x450.jpg 800w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Tymczasem jesteśmy w marinie Kalamaki, tej samej, co kilka lat temu. Witaj, kochana…</p>
<p><em>Za ciąg dalszy trzeba zapłacić 15 zł ( reportaż ma w sumie 30 tys.znaków), czyli przelać pieniążki na moje konto nr </em></p>
<p>77 1240 1037 1111 0000 0588 3220</p>
<p><em>Potem trzeba napisać do mnie na adres: barbara.jagas@gmail.com   załączając dowód wpłaty. Tak, bym mogla przesłać na Państwa e-mail cały tekst (wraz ze zdjęciami)  &#8211; w postaci pdf.</em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/ja-corka-zeglarza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szekspir w Wilanowie</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/szekspir-w-wilanowie/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/szekspir-w-wilanowie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jul 2026 17:20:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9269</guid>

					<description><![CDATA[Dzisiaj (6 lipca 2026) obejrzeliśmy w Parku Królewskim w Wilanowie fragmenty „Komedii omyłek” Szekspira. Było to widowisko wraz ze śniadaniem na trawie specjalnie dla dziennikarzy. Ale już od jutra będą mogli Państwo oglądać w godzinach wieczornych (19.30) ten spektakl na przemian z „Wieczorem Trzech Króli” tuż przed zachodem słońca, mając nad sobą rozgwieżdżone niebo. To [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj (6 lipca 2026) obejrzeliśmy w Parku Królewskim w Wilanowie fragmenty „Komedii omyłek” Szekspira. Było to widowisko wraz ze śniadaniem na trawie specjalnie dla dziennikarzy. Ale już od jutra będą mogli Państwo oglądać w godzinach wieczornych (19.30) ten spektakl na przemian z „Wieczorem Trzech Króli” tuż przed zachodem słońca, mając nad sobą rozgwieżdżone niebo. To naprawdę niebywała okazja, by spotkać się z klasykiem teatru w niepowtarzalnej scenerii. W dodatku za darmo, płacimy tylko za wstęp do Wilanowa (15 lub 5 zł).</p>
<p>Pomysłodawcą teatru w parku jest kanadyjski reżyser John Weisgerber, który już 10. raz w Polsce wprowadza do teatru pod gołym niebem Szekspira. Tym razem temat będzie dotyczył bliźniąt i różnych śmiesznych okoliczności z nimi związanych. Przy okazji, jeśli Państwo nie wiedzą, sam William Shakespeare miał bliźnięta – syna i córkę, co tłumaczy jego upodobanie do tego typu tematyki.</p>
<p>A na scenie zobaczą Państwo m.in. Tamarę Arciuch, Barbarę Bursztynowicz i Jacka Bursztynowicza.</p>
<p>Dobrych teatralnych wieczorów w Parku Wilanowskim życzy Państwu autorka tej notatki – Barbara Jagas</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9273" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3-208x300.jpg" alt="" width="208" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3-208x300.jpg 208w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3-711x1024.jpg 711w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3-768x1107.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3.jpg 1000w" sizes="(max-width: 208px) 100vw, 208px" /><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9270" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1-208x300.jpg" alt="" width="208" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1-208x300.jpg 208w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1-711x1024.jpg 711w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1-768x1106.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1.jpg 833w" sizes="(max-width: 208px) 100vw, 208px" /></p>
<p>Zdjęcia: <em>Agencja Face It</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/szekspir-w-wilanowie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Księga Życia</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/ksiega-zycia/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/ksiega-zycia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jul 2026 17:10:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do nabycia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9261</guid>

					<description><![CDATA[Spotkanie dwóch osób – kobiety i mężczyzny, które jest jak taniec dwóch sił: dobra i zła, wojny i pokoju, racjonalności oraz zmysłowości. Powieść pisana jak dziennik, obejmuje okres demokratycznej Polski, który przypada na dojrzałe życie głównych bohaterów. To ich historie, ale także wyobrażenia o sobie nawzajem, niczym różne spojrzenia na tę samą rzeczywistość, są jak [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Spotkanie dwóch osób – kobiety i mężczyzny, które jest jak taniec dwóch sił: dobra i zła, wojny i pokoju, racjonalności oraz zmysłowości. Powieść pisana jak dziennik, obejmuje okres demokratycznej Polski, który przypada na dojrzałe życie głównych bohaterów. To ich historie, ale także wyobrażenia o sobie nawzajem, niczym różne spojrzenia na tę samą rzeczywistość, są jak głosy w duszy człowieka. Mogą być dwa, ale przeważnie jest ich znacznie więcej, a każdy z nich ma swoje przeciwieństwo. W tej książce przejrzy się każdy, kto doświadczył świata w dwóch różnych epokach: PRL i RP. Ale bynajmniej nie jest to powieść polityczna, a raczej filozoficzno-psychologiczna, rzecz o człowieku, jego powiązaniu z tym, co w kraju, na świecie, a nawet we wszechświecie. Nie na darmo już starożytne filozofie mówiły, że jesteśmy mikrokosmosem, a być może jest nim pojedyncza komórka, z których zbudowana jest istota ludzka. I tu, i tam obowiązują takie same reguły, splatają się identyczne siły, mające swój początek w Nieznanej Nieskończoności. Jest to historia o tym jak zmiana na zewnątrz czyni je wewnątrz nas i jak jedno z drugim jest powiązane – bodziec z reakcją i reakcja z bodźcem. – A tak naprawdę zaczęło się od drobnej zmiany…</strong></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><strong>Autor: Barbara Jagas</strong></p>
<p><strong>Tytuł: Księga Życia</strong></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9264" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia2-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia2-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia2-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia2-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia2-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia2-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><strong>Część I Rozdz.1</strong></p>
<p><em>Zastanawiała się nad pierwszym zdaniem. To ono miało być otwierające, jak u Murakamiego, jej ulubionego pisarza. Ale nie mogła go wymyślić. Patrzyła na ścianę choinek, którą miała za oknem, jak by czekając aż podpowiedzą temat. Tak, temat. Bo pierwsze zdanie miało być iskrą rozpalającą resztę&#8230; opowieści. Tym, co powinno się wynurzyć z nieświadomości. Niczym drogowskaz.</em></p>
<p><em>Tak, drogowskaz. Szukała go w życiu od wielu lat. Właściwie od zawsze&#8230; Modliła się. Medytowała. Wyjeżdżała w dalekie kraje. Ale to nic nie dawało. Nie dostawała odpowiedzi na podstawowe pytania.   A może właśnie powinna zostać pisarką&#8230; Marzyła o tym od zawsze. Wyobrażała sobie jaka będzie szczęśliwa, gdy jej powieść okaże się bestsellerem. A przede wszystkim jaką przyjemnością będzie samo tworzenie. Ale wraz z upływem czasu traciła zapał. W końcu teraz wszyscy piszą książki. Po co mi to?, zastanawiała się. Innym razem</em> <em>dochodziła do wniosku, że szkoda życia. Niejednokrotnie czytała w biografiach znanych pisarzy, że potem żałowali czasu spędzonego na układaniu zdań, że został on zmarnotrawiony, bo lepiej było po prostu żyć. &#8211; A teraz tym bardziej. Skoro tak niewiele brakowało jej do okrągłej liczby, od której umownie zaczyna się starość, to już żałowała każdego kolejnego dnia, który byłby zmarnowany. Nie chciała go spędzać byle jak. Najbardziej zaś było jej szkoda tych pustych godzin, które mijały, a kiedy nie robiła nic. &#8211; Nic? A może jednak coś&#8230;, pytała samą siebie. Bo te nic nieznaczące godziny spędzała jednak na myśleniu. Zastanawianiu się, co ma sens, a co nie.</em></p>
<p><em>I po co mi ten szczeniak&#8230; do szczęścia. Pojawił się nie wiadomo jak. Przecież wcale go nie szukała. A czynił jeszcze większe zamieszanie w jej życiu, podczas gdy ona marzyła o ładzie. Dziś, proszę, znowu się nie spotkali. Zadzwonił godzinę przed umówioną porą i ściszonym konfidencjonalnie tonem rzekł: &#8221; Przepraszam, cię piękna, ale nie zdążę przyjść&#8230;&#8221;</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9266" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia3-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia3-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia3-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia3-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia3-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/KsiegaZycia3-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><strong> </strong><strong>Cz.II. Rozdz. A</strong></p>
<p><strong> </strong>Czuła, że jej mięśnie były coraz bardziej sprężyste. W końcu wzięła się za nie, zwłaszcza chodziło jej o uda i ramiona. Wiedziała i pamiętała to z różnych kursów, że za ciałem podąża umysł. Jeśli więc będzie miała silniejsze nogi i ręce, to wzmocni się psychicznie, a zatem unormuje swoje życie, sprawi, że będzie ono mądrzejsze. Przestanie więc być taka rozproszona, zacznie udzielać poszczególnym zadaniom w życiu tyle uwagi, ile trzeba, ani mniej, ani więcej. Nawet zapisała się na kolejne warsztaty zarządzania czasem. Ale ostatecznie zrezygnowała z nich, ze względu na brak czasu.</p>
<p>***</p>
<p>K&#8230;wa jego mać! Nareszcie poczuła złość, którą latami tłumiła, będąc na drodze duchowego rozwoju. Bo żyła przez ten czas jak w zakonie. To się nazywało, że pracuje nad swoim charakterem. Nie wolno jej było złościć się na nikogo, ani walczyć o swoje. Miała być dobra i wybaczająca. Nie mówiąc już o tym, że groziło to jej powrotem do używek, którymi dawniej łagodziła stresy. Ale nie tylko. Było to również jej panaceum na lęki, samotność i tak – przede wszystkim: na złość. Nie używała jej prawie wcale. A jeśli już, to tylko przeciwko sobie, oskarżając się o wszystko, poniżając siebie. Albo wpadając w depresję – to był zupełnie nieświadomy odruch samoniszczenia.</p>
<p>***</p>
<p>Ostatnio nawet doszła do wniosku, że ludzie chcą wojny. Nie wszyscy, rzecz jasna. Ale przecież są młodzi ludzie, którzy chcieliby w ten sposób zaistnieć. Choćby on, Tajemniczy. Chyba jej ostatnio mówił, że gdzieś spiskuje i chodzi na strzelnicę. Może jest zadowolony z sytuacji na Ukrainie. Ostatnio przysłał jej dziwne zdjęcie, gdzie stoi tyłem. A może on jest w jakimś tajnym Gromie? Tego nie wiedziała, bo Tajemniczy już od dłuższego czasu nie odzywał się. Czasami tylko wysłał mejla. Ni stąd ni zowąd. To ją zresztą nie dziwiło. Zawsze miała szczęście do jakichś popaprańców.</p>
<p>***</p>
<p>O czym tu pisać, zastanawiała się. A może to są brednie i po prostu nikt się nie utożsami z jej przemyśleniami, drogą, ani nie będzie ich ciekaw. Przecież każdy z nas inaczej rozumie świat, przez siebie – swoje doświadczenia, aktualne emocje itp. A ona czuła, że jest wyjątkowa&#8230; tak samo jak inni. Dla kogo więc piszę, zastanawiała się. Dla kogo piszesz, spytała ją któregoś dnia jej znajoma, podobno coach, bo ostatnio się przekwalifikowała z ekonomistki na ten modny zawód. Nie potrafiła jej na to pytanie odpowiedzieć. Początkowo odrzekła, że dla siebie i sobie podobnych. Potem powiedziała, że dla wszystkich. A może dla osób po 50? Dziś wiedziała na pewno, że nie wie dla kogo pisze. Chociaż tak się w tym świecie powinno postępować – najpierw trzeba znaleźć odbiorców, a potem zaproponować im towar. Bo wszystko jest towarem. Nawet książka. Można też odwrotnie – najpierw napisać, a potem poszukać odbiorców. Ale lepiej jest od razu pisać pod konkretnego czytelnika, wtedy wiadomo, że książka się sprzeda. Niby logiczne, ale ona tego nie rozumiała. Ona pisała z potrzeby serca. A jeśli nikt tego nie przeczyta, to trudno. Rękopis, czy w tym przypadku plik, zostanie w domu. Szkoda, że nie napisała najpierw historii rodzinnej, dopóki żyją rodzice, toby zostało ku potomnym. Tylko że jej na tym nie zależało. Może mogłaby napisać o ojcu – ku przestrodze, aby był to swego rodzaju manifest antywojenny, bo tata dużo przeżył, Syberię, a potem trafił do Andersa. Cudem wrócił do Polski, to go posadzili. Aż w końcu zapisał się do partii i został dyrektorem zjednoczenia, był zdolnym organizatorem oraz konstruktorem. Ale&#8230; Właśnie. To wymagałoby pewnej strategii. Ona tego nie umiała. Przymierzała się do takiej książki już od kilku lat. I co? Jajco. – Bo najtrudniej jest rozmawiać z własnym rodzicem. Nie to, że nie potrafiła. Ale nie wiedziała jak jemu sprawić przyjemność i jednocześnie być obiektywną, i jak w ogóle być obiektywną, skoro jest się jego córką.</p>
<p>***</p>
<p>Pewien rodzaj Porozumienia miała też z Bratem ze Wspólnoty Braci i Sióstr, który był Jej Eksem, aktualnym Eksem, no prawie Eksem, bo już chyba dokonali swej Ziemskiej Sprawy. Chociaż nie była tego pewna do końca&#8230; Cały czas, z przerwami, ciągnęło ją do niego. Dziwne, zupełnie dziwaczne, wydawało się, że już wszystkim się obdarowali, co mieli dla siebie, a były to różne rzeczy: dobre i złe. Jednak okazywało się, że – pod wpływem różnych wydarzeń, skojarzeń, a także myśli – pojawiały się wciąż nowe treści, którymi musieli się wymieniać, to tak jakby Skarbczyk nie miał Dna. Może to za sprawą wielu wcieleń, odezwała się któregoś dnia Czarna. Przecież wiesz, Oczyszczenie następuje z różnych Żyć, a wy – być może związani byliście wielokrotnie.</p>
<p>***</p>
<p>Nie lubiła o nim rozmawiać, zadał jej wiele ran. Ale ostatnio&#8230; Jakoś Złość nią zawładnęła i musiała się z niej Oczyścić, wyrzucając jej kawałki w postaci sms. Podczas gdy adresat dzielnie milczał, albo też był Zablokowany. Rozumiała Czarną i jej historię bardzo dobrze.</p>
<p>Sama była świadoma, że Energie Różnych Uczuć ludzie przenoszą z człowieka na człowieka. I jeśli – tak jak w przypadku Mruka – nie oczyszczą się, to kolejna jego partnerka dostanie to, co miała otrzymać Czarna. Zjawisko Przeniesienia – tak znane we współczesnej psychologii, doskonale funkcjonowało w Świecie Ducha.</p>
<p>***</p>
<p>Kiedyś sądziła, że Eks jest bardziej uduchowiony, wziął ją na lep sztuki. Niestety, okazało się, że działa w niższych energiach. Przecież i wśród artystów są ludzie wyżej i niżej na etapie kontaktu z Bankiem Energii. Weźmy takiego Tajemniczego, też wydawał się być na Drodze Duchowej. Ale jak się dowiedziała, że jeżdżąc w pogotowiu odbiera zmarłych, tak przynajmniej mówił, i nic nie czuje, to już zwątpiła. Musi być dosyć nisko, jak to medyk, widzi tylko to, co oczy widzą. I nic więcej. W przeciwnym razie musiałby być uzdrowicielem, a nie mechanikiem od maszyny, jaką jest ciało. Chociaż zdawała sobie i z tego sprawę, że lekarze tak naprawdę są alchemikami, nie wiedząc o tym, są cudotwórcami, nie wierząc w cuda. Są nie obudzeni. Tyle. I tak ma być</p>
<p>***</p>
<p>Postanowiła nie tyle zakończyć książkę, co dokonać radykalnego zwrotu akcji. Ileż będzie pisała o tych filozoficznych bredniach. Czas na fakty. Teraz pora na konkretną postać. Opisze w niej Tajemniczego. To nie szkodzi, że go prawie nie zna. Podejrzewa, że jest dziennikarzem albo&#8230; lekarzem, a to wystarczy, aby na tej bazie stworzyć jakąś konkretną osobę.</p>
<p><strong>&amp;&amp;&amp;</strong></p>
<p><strong> </strong><strong>Część II. Rozdz. B</strong></p>
<p>Od dziś wykorzystuję tylko to, co mam!, wrzasnął euforycznie. Był przekonany, że odkrył własną drogę. Nareszcie! Starczy tego błądzenia. A raczej życia marzeniami, nie odkrytymi możliwościami, nieosiągalnymi celami i upiornym myśleniem o lepszym życiu, co mu raczej zatruwało egzystencję. Chociaż nie&#8230; czasami odpływał w podobną błogość. A gdyby tak zamieszkać w górach, myślał słodko. Albo wyjechać do innego kraju, najlepiej do Australii – bo tam jest ciepło. Albo w ogóle zmienić zawód, w końcu był coachem, czyli już go zmienił, tylko że on myślał o jeszcze innej profesji, która dawałaby mu i więcej satysfakcji, i radości, a przede wszystkim pieniędzy. Lub też przeciwnie – zrobić coś odlotowego, na przykład – jak jego kolega – wyjechać do Rosji (czyli naszego wroga państwowego) i tam się osiedlić. Jak by był młodszy, toby pojechał na jakąś wojnę, też fajne, przecież nie musiałby od razu walczyć. Jako korespondent wojenny? To chyba nie&#8230; Bo widział co się dzieje z freelancerami, jak ich traktują w takich miejscach, gorzej niż śmiecie. Tego typu pomysł to już by było ekstremum. Może&#8230; gdyby nie miał syna&#8230; I nie musiałby być ojcem – przynajmniej teoretycznie póki co, bo dawno już swojego dziecka nie widział. Jego matka mści się nie wiadomo z jakiego powodu, przecież zostawił jej cały dobytek.</p>
<p>Jeszcze raz, muszę to zapisać w notesie, mówił do siebie. Teraz koncentruję się na tym, co mam, czyli umiem, jest w moim zasięgu, a nie czego bym chciał. Czyli odwrotnie niż uczył klientów na pierwszych sesjach coachingowych. Bo tam pomagał w wydobywaniu na wierzch marzeń i stawiał pytania o możliwe cele życiowe, aby rozwinąć potencjał delikwentna, tj. pomóc mu w tym. Wobec siebie zastosował taktykę odwrotną – postanowił bardziej się ograniczyć. (Ponieważ z marzeniami akurat nie miał kłopotów, bardziej z ich wyborem, bo miał za dużo pomysłów na życie.) Po raz pierwszy, tfu – po raz drugi tak naprawdę, w życiu zdecydował, że będzie stawiał na kasę. To znaczy – pracę będzie wykonywał w zależności od ceny zlecenia. Już się śmiał do siebie, że to nie do końca możliwe ze względu na to m.in., a czego uczył się na psychologii, że nasze poczynania są zdeterminowane przez system wartości. To on jest tak naprawdę kreatorem naszego życia, nie żadne sztucznie stworzone cele. A poza tym jak tu się targować o wierszówkę, skoro do redakcji są kolejki dziennikarzy, a niektórzy piszą w ogóle za darmo. Choćby ci najmłodsi – aby zaistnieć.</p>
<p>***</p>
<p>Nie mógł się skupić na pracy. Ciągle dostawał jakieś mejle. Teraz najwięcej było od koleżanek i kolegów z różnych warsztatów rozwojowych albo ze szkoły podyplomowej. Wklepali go sobie do bazy i traktowali jak klienta. Jak tylko coś robili, dostawał zaproszenie na kolejny warsztat krótkiej ścieżki pozyskiwania funduszy europejskich albo nauki asertywności. Nie rozumiał dlaczego go tak traktują. To znaczy wiedział, był dla nich potencjalnym klientem, na którym można zarobić. Teraz wszyscy wszystkiego się uczyli, szkolili. To samo w środowisku coachów. Jeden drugiego nauczał i brał pieniądze albo polecali sobie klientów. Oczywiście pozyskiwanych wśród znajomych z FB. Niektóre znajome, jak obserwował, prowadziły rozmowy na FB ze swoimi podopiecznymi. Jedna, znana psycholożka, nawet wywieszała nagrania i wiersze, chcąc przypodobać się klientom. I dzieliła się swoimi myślami oraz uczuciami. Rzeczywiście, wspaniałe miejsce w dzisiejszych czasach – gdy tak pędzimy i jesteśmy pozamykani w biurach i czterech ścianach. Nawet psycholog nie ma jak i z kim pogadać. To co robi? Nap&#8230;la z pacjentami.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p>To były fragmenty &#8222;Księgi Życia&#8221;.</p>
<p>Promocyjna cena całej książki w postaci e-booka to 45 zł.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/ksiega-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Powtórka z Suwalszczyzny</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/powtorka-z-suwalszczyzny/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/powtorka-z-suwalszczyzny/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jul 2026 06:15:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9254</guid>

					<description><![CDATA[Cóż wart byłby czerwony dworek w Krasnogrudzie, gdyby nie słynny jego mieszkaniec Czesław Miłosz. Czy ktoś inny równie pięknie rozsławiłby tutejsze bory-lasy, a także specjalne chmury, o kształcie których pisano wiersze. Nie mówiąc o żabach i różnych innych dziwnych mieszkańcach pobliskich mokradeł. Kultura składa się ze śladów, śladów bytności różnych ludzi – mniej lub bardziej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż wart byłby czerwony dworek w Krasnogrudzie, gdyby nie słynny jego mieszkaniec Czesław Miłosz. Czy ktoś inny równie pięknie rozsławiłby tutejsze bory-lasy, a także specjalne chmury, o kształcie których pisano wiersze. Nie mówiąc o żabach i różnych innych dziwnych mieszkańcach pobliskich mokradeł.</p>
<p>Kultura składa się ze śladów, śladów bytności różnych ludzi – mniej lub bardziej znanych. Choć jej początki były w zabawie, jak pisał słynny Huizinga, jej znawca. Trzeba bowiem nazwać owo piękno, które widzimy, a nie tylko je przeżyć.</p>
<p>Kultura czasem składa się z faktów, ale te przeważnie różni jej interpretatorzy, mówię o historykach, przeinaczają. Bardziej więc kultura czerpie z nazewnictwa tego, co ludzie sobie pokazują, opowiadają i przeżywają. Bogactwo języka składa się na kulturę, bo z niego ona żyje. Ubóstwo językowe prowadzi do jej zaniku, tak samo jak lenistwo umysłowe itp.</p>
<p>Gdyby Miłosz nie studiował literatury, a także prawa, nie był z dobrego domu, nigdy nie stworzyłby wierszy (intelektualnych), które pogłębiają przeżycia czytelnika, albo je nazywają.</p>
<p>Gdyby nie przeszłość, jej ślady, opisane, nazwane, nie mielibyśmy kultury, żylibyśmy w stanie medytacyjnym, jak pierwotne ludy. Albo Adam i Ewa, którzy do szczęścia nie potrzebowali nic, lub niczego.</p>
<p>Niestety, niektórych miejsc już nie ma, ale w każdej chwili możemy mieć do nich dostęp dzięki poetom i artystom, którzy na swój użytek przetworzyli zasłyszane historie, a także swoją własną pamięć (o nich). Tak się stało z Miłoszowymi Szetejniami, w których się urodził, majątku matki, nad rzeką Niewiażą. I do których tęsknił całe życie, a zręby tego klimatu opisał w „Dolinie Issy”, mitycznej krainie dzieciństwa.</p>
<p>To dzięki innemu pisarzowi, Melchiorowi Wańkowiczowi, a mojemu krewnemu, mogłam się dowiedzieć jak wyglądał dwór w Nowotrzebach nad tą samą Niewiażą, <em>skąd moje przodki</em> – babcia Róża Korewa, jej ojciec Seweryn – powstaniec styczniowy i sybirak, jego żona zwana ciotką Korewiną, a moja w końcu prababka.  Szkoda, że nie poznałam reportażysty, bo może więcej bym się dowiedziała o wspólnej praprababce Feliksie Konstantowej Szwoynickiej, która zarządzała Nowotrzebami, a przede wszystkim o mojej babci Rózi, z którą Mel biegał po ogrodzie&#8230;</p>
<p>CDN.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9255" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9256" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9257" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/powtorka-z-suwalszczyzny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
