<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Do czytania &#8211; Barbara Jagas</title>
	<atom:link href="https://reportazbarbaryjagas.pl/category/do-czytania/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://reportazbarbaryjagas.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 25 Jul 2026 11:16:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>

<image>
	<url>https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2022/06/cropped-quill-1-32x32.png</url>
	<title>Do czytania &#8211; Barbara Jagas</title>
	<link>https://reportazbarbaryjagas.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>prof. Henryk Skarżyński!</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/prof-henryk-skarzynski/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/prof-henryk-skarzynski/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2026 21:26:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9297</guid>

					<description><![CDATA[45 lat minęło… Tyle przepracował Henryk Skarżyński w zawodzie otolaryngologa i chirurga. I kto by się spodziewał, że zostanie tym słynnym lekarzem, który przywraca słuch? &#8211; Mogliśmy to uczcić, a także ponad 30 lat pracy Światowego Centrum Słuchu na imprezie pod nazwą „Harmonia słuchu” (?) przy okazji 12. festiwalu „Ślimakowe rytmy”, który zakończył się w dniu [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>45 lat minęło… Tyle przepracował Henryk Skarżyński w zawodzie otolaryngologa i chirurga. I kto by się spodziewał, że zostanie tym słynnym lekarzem, który przywraca słuch? &#8211; Mogliśmy to uczcić, a także ponad 30 lat pracy Światowego Centrum Słuchu na imprezie pod nazwą „Harmonia słuchu” (?) przy okazji 12. festiwalu „Ślimakowe rytmy”, który zakończył się w dniu dzisiejszym, czyli 18 lipca br. w Kajetanach. A zakończył się hucznie – występem finalistów i najnowszym musicalem Profesora.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9303" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_232539973-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Tak, bo prof. Skarżyński nie tylko jest wspaniałym medykiem, ale także i artystą. – Wśród laureatów festiwalu najbardziej podobała mi się 56-letnia Kathryn Zerk z Australii, która zaśpiewała niezwykłym sopranem (zwanym „koloraturowym lirycznym”), tak, że musiałam wstać i podejść bliżej, by zobaczyć dokładnie artystkę. Jest ona bowiem prawdziwą pieśniarką operową, która kilkanaście lat temu nagle straciła w jednym uchu słuch, a teraz już po wszczepieniu implantu w Kajetanach po raz pierwszy wystąpiła na scenie. Inni wykonawcy, i w ogóle uczestnicy „Ślimakowych rytmów”, to byli pacjenci profesora Skarżyńskiego, którym głuchota, a potem odzyskanie słuchu, sprawiły, że zaczęli wkraczać na drogę muzyczną. Tak się stało za sprawą odkrycia talentu, pasji  &#8211; dzięki wielogodzinnym zajęciom z muzykoterapii, które mieli w Kajetanach po zabiegach chirurgicznych. Albowiem na odzyskanie słuchu trzeba poświęcić sporo czasu, nie wystarczy sam zabieg wszczepienia implantu, a ciężka praca najpierw związana z nauką dźwięków, a potem ich utrwalanie za pomocą zajęć muzycznych. Nie każdemu całkowicie udaje się odzyskać słuch, nawet ten częściowy, a wcześniej utracony, bo to sprawa indywidualna, ale wielu cieszy się całkowitym dojściem do zdrowia. &#8211; O ciężkich zmaganiach takiego pacjenta opowiadał musical „Powrót Beethovena”, który także wygrywa walkę z brakiem akceptacji środowiska. Warto dodać, że i tutaj także jak i w przypadku „Przerwanej ciszy” autorem libretta jest prof. Skarżyński. Z kolei do pierwszego musicalu muzykę skomponował Krzesimir Dębski. – Widzieliśmy go na uroczystości w Kajetanach, wśród wielu gości – naukowców, rektorów polskich uczelni, przyjaciół lekarza, także dziennikarzy. Nie sposób też było nie zauważyć Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta, a także i wielkiego chirurga i neurologa prof. Mirosława Ząbka. &#8211; A wszystko w atmosferze uznania  dla osiągnięć gospodarza, jego wzruszeniu, przy dźwiękach muzyki i dobrym jedzeniu. W tę niezapomnianą lipcową noc…</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9304" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_234040235-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/prof-henryk-skarzynski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prorocy współczesnej sztuki</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/prorocy-wspolczesnej-sztuki/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/prorocy-wspolczesnej-sztuki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2026 12:17:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9293</guid>

					<description><![CDATA[Mowa o nabistach, których wystawę możemy już oglądać w Podchorążówce &#8211; w warszawskich Łazienkach Królewskich  (do 15 listopada 2026). Paul Serisier &#8211; Talizman Ich praprekursorem był Gauguin, który eksperymentował z symbolizmem, a którego uczniem był Serusier, współtwórca nabizmu – nowego kierunku w malarstwie, a potem w całej sztuce. Skupieni w paryskiej prywatnej akademii sztuk pięknych  [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mowa o nabistach, których wystawę możemy już oglądać w Podchorążówce &#8211; w warszawskich Łazienkach Królewskich  (do 15 listopada 2026).</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9294" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Paul Serisier &#8211; Talizman</em></p>
<p>Ich praprekursorem był Gauguin, który eksperymentował z symbolizmem, a którego uczniem był Serusier, współtwórca nabizmu – nowego kierunku w malarstwie, a potem w całej sztuce. Skupieni w paryskiej prywatnej akademii sztuk pięknych  artyści: Pierre Bonnard, Maurice Denis, Paul Elie-Ranson, Henri Georges Ibels i tenże Paul Serusier (z czasem dołączyli do nich inni &#8211; Felix Vallottton, Edouard Vuillard, Ker-Xavier Roussel, Jozsef Rippl-Ronai, Georbes Lacombe, nasz Władysław Ślewiński; także Wyspiański) postanowili inaczej malować, nie odzwierciedlać rzeczywistość, a swoje na jej temat uczucia i  wyobrażenia. Tak więc drzewo już nie musiało być zielone, a rzeka niebieska. Wielu z nich zamiast bryły np. balkonu malowało intensywnie zabarwioną plamę, którą często się obrysowywało i wtapiało w otoczenie, ale na kontrze, inaczej czyniąc tło równie jaskrawym. Tak samo malowano zwierzęta, np. krowy, które często istot tych nie przypominały. Portrety ludzi były zaś rozmyte; osoby na obrazach jakby nieistotne &#8211; stanowiły jakiś temat, czasem pełniły rolę medytacyjną&#8230;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9309" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143951276-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em> József Rippl-Rónal &#8211; Kobieta w kapeluszu</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9315" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143933321-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Edouard Vuillard &#8211; portret żony artysty</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9316" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144043466-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Pierre Bonnard &#8211; Kobiety przy oknie</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9317" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143910980-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Maurice Denis &#8211; Menuet księżniczki Maleine</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9320" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143837178-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Marian Wawrzeniecki &#8211; Ujarzmiony</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9321" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143525627-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><em>Felix Vallotton &#8211; Nagie kobiety grające w warcaby</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone wp-image-9322" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_143402330-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Stanisław Wyspiański &#8211; Dziewczynka gasząca świecę</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9329" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_144840450-1-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Pierre Bonnard &#8211; Dziewczyna w czarnych pończochach</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9324" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260718_145707239-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><em>Felix Valloton &#8211; Piłka</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9296" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_115213196-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Nabiści jakby łączyli sztukę z życiem codziennym,  malując różne ważne, jak macierzyństwo, lub mniej istotne, jak np. gaszenie świecy przed snem wydarzenia, nadając jednocześnie im rodzaj świętości; dlatego, że ważna była dla nich duchowość, ezoteryka. Grupowali się w salonach, które były także miejscem spotkań ówczesnych intelektualistów. Wśród nich górował salon Misi Godebskiej, pianistki i córki rzeźbiarza, gdzie dyskutowano o Schopenhauerze, Bergsonie czy Swedenborgu, a także podziwiano Baudelaire,a i Poego. Ta Polka, która poślubiła jednego z braci Natansonów, Żyda polskiego pochodzenia, redagowała także pismo „La Revue blanche”, na łamach którego drukowano prace artystów, publikowano eseje, m.in. takich autorów jak Marcel Proust. Nabiści głosili równość wszystkich sztuk, współpracowali z awangardowym teatrem, robiąc plakaty i scenografię, projektowali meble, tapety i parawany, zdobiąc je rysunkami. Niektórzy z artystów nazywali się „prorokami”, bo faktycznie byli wizjonerami nowych trendów, również współczesnego dizajnu. (Zresztą samo słowo „nabi”  zapożyczone z hebrajskiego i arabskiego znaczy „prorok”). &#8211; Na otwarciu wystawy nabistów byli obecni: dyrektorka Muzeum Łazienki Królewskie dr Marianna Otmianowska oraz jej kuratorzy dr Ewa Bobrowska i Francuz Jean-Rene Saillard.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9325" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110216530-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9326" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20260715_110248508_HDR-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/prorocy-wspolczesnej-sztuki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szekspir w Wilanowie</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/szekspir-w-wilanowie/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/szekspir-w-wilanowie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jul 2026 17:20:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9269</guid>

					<description><![CDATA[Dzisiaj (6 lipca 2026) obejrzeliśmy w Parku Królewskim w Wilanowie fragmenty „Komedii omyłek” Szekspira. Było to widowisko wraz ze śniadaniem na trawie specjalnie dla dziennikarzy. Ale już od jutra będą mogli Państwo oglądać w godzinach wieczornych (19.30) ten spektakl na przemian z „Wieczorem Trzech Króli” tuż przed zachodem słońca, mając nad sobą rozgwieżdżone niebo. To [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj (6 lipca 2026) obejrzeliśmy w Parku Królewskim w Wilanowie fragmenty „Komedii omyłek” Szekspira. Było to widowisko wraz ze śniadaniem na trawie specjalnie dla dziennikarzy. Ale już od jutra będą mogli Państwo oglądać w godzinach wieczornych (19.30) ten spektakl na przemian z „Wieczorem Trzech Króli” tuż przed zachodem słońca, mając nad sobą rozgwieżdżone niebo. To naprawdę niebywała okazja, by spotkać się z klasykiem teatru w niepowtarzalnej scenerii. W dodatku za darmo, płacimy tylko za wstęp do Wilanowa (15 lub 5 zł).</p>
<p>Pomysłodawcą teatru w parku jest kanadyjski reżyser John Weisgerber, który już 10. raz w Polsce wprowadza do teatru pod gołym niebem Szekspira. Tym razem temat będzie dotyczył bliźniąt i różnych śmiesznych okoliczności z nimi związanych. Przy okazji, jeśli Państwo nie wiedzą, sam William Shakespeare miał bliźnięta – syna i córkę, co tłumaczy jego upodobanie do tego typu tematyki.</p>
<p>A na scenie zobaczą Państwo m.in. Tamarę Arciuch, Barbarę Bursztynowicz i Jacka Bursztynowicza.</p>
<p>Dobrych teatralnych wieczorów w Parku Wilanowskim życzy Państwu autorka tej notatki – Barbara Jagas</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9273" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3-208x300.jpg" alt="" width="208" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3-208x300.jpg 208w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3-711x1024.jpg 711w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3-768x1107.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_KO_LOG_3.jpg 1000w" sizes="(max-width: 208px) 100vw, 208px" /><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9270" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1-208x300.jpg" alt="" width="208" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1-208x300.jpg 208w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1-711x1024.jpg 711w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1-768x1106.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/PLAKAT_LOG_3_1.jpg 833w" sizes="(max-width: 208px) 100vw, 208px" /></p>
<p>Zdjęcia: <em>Agencja Face It</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/szekspir-w-wilanowie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Powtórka z Suwalszczyzny</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/powtorka-z-suwalszczyzny/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/powtorka-z-suwalszczyzny/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jul 2026 06:15:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9254</guid>

					<description><![CDATA[Cóż wart byłby czerwony dworek w Krasnogrudzie, gdyby nie słynny jego mieszkaniec Czesław Miłosz. Czy ktoś inny równie pięknie rozsławiłby tutejsze bory-lasy, a także specjalne chmury, o kształcie których pisano wiersze. Nie mówiąc o żabach i różnych innych dziwnych mieszkańcach pobliskich mokradeł. Kultura składa się ze śladów, śladów bytności różnych ludzi – mniej lub bardziej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż wart byłby czerwony dworek w Krasnogrudzie, gdyby nie słynny jego mieszkaniec Czesław Miłosz. Czy ktoś inny równie pięknie rozsławiłby tutejsze bory-lasy, a także specjalne chmury, o kształcie których pisano wiersze. Nie mówiąc o żabach i różnych innych dziwnych mieszkańcach pobliskich mokradeł.</p>
<p>Kultura składa się ze śladów, śladów bytności różnych ludzi – mniej lub bardziej znanych. Choć jej początki były w zabawie, jak pisał słynny Huizinga, jej znawca. Trzeba bowiem nazwać owo piękno, które widzimy, a nie tylko je przeżyć.</p>
<p>Kultura czasem składa się z faktów, ale te przeważnie różni jej interpretatorzy, mówię o historykach, przeinaczają. Bardziej więc kultura czerpie z nazewnictwa tego, co ludzie sobie pokazują, opowiadają i przeżywają. Bogactwo języka składa się na kulturę, bo z niego ona żyje. Ubóstwo językowe prowadzi do jej zaniku, tak samo jak lenistwo umysłowe itp.</p>
<p>Gdyby Miłosz nie studiował literatury, a także prawa, nie był z dobrego domu, nigdy nie stworzyłby wierszy (intelektualnych), które pogłębiają przeżycia czytelnika, albo je nazywają.</p>
<p>Gdyby nie przeszłość, jej ślady, opisane, nazwane, nie mielibyśmy kultury, żylibyśmy w stanie medytacyjnym, jak pierwotne ludy. Albo Adam i Ewa, którzy do szczęścia nie potrzebowali nic, lub niczego.</p>
<p>Niestety, niektórych miejsc już nie ma, ale w każdej chwili możemy mieć do nich dostęp dzięki poetom i artystom, którzy na swój użytek przetworzyli zasłyszane historie, a także swoją własną pamięć (o nich). Tak się stało z Miłoszowymi Szetejniami, w których się urodził, majątku matki, nad rzeką Niewiażą. I do których tęsknił całe życie, a zręby tego klimatu opisał w „Dolinie Issy”, mitycznej krainie dzieciństwa.</p>
<p>To dzięki innemu pisarzowi, Melchiorowi Wańkowiczowi, a mojemu krewnemu, mogłam się dowiedzieć jak wyglądał dwór w Nowotrzebach nad tą samą Niewiażą, <em>skąd moje przodki</em> – babcia Róża Korewa, jej ojciec Seweryn – powstaniec styczniowy i sybirak, jego żona zwana ciotką Korewiną, a moja w końcu prababka.  Szkoda, że nie poznałam reportażysty, bo może więcej bym się dowiedziała o wspólnej praprababce Feliksie Konstantowej Szwoynickiej, która zarządzała Nowotrzebami, a przede wszystkim o mojej babci Rózi, z którą Mel biegał po ogrodzie&#8230;</p>
<p>CDN.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9255" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/JaIczerwonyDwor-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9256" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/tak-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9257" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/07/WierszDoDworkuCzerwonego-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/powtorka-z-suwalszczyzny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Proza Wilczka</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/proza-wilczka/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/proza-wilczka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2026 08:02:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9244</guid>

					<description><![CDATA[Może właśnie ta historia uczyniła Michała takim, jakim był przez całe życie? Któż to wie? Nikt, bo nie ma sposobu, aby ustalić precyzyjnie które wydarzenia pozostawiły najgłębsze rysy na naszych rękach i na twarzy. Zawsze jednak są to ślady, które prowadzą do przeszłości, w niezbadane głębiny błękitu lub czerni&#8230;&#8221; &#8211; fragment &#8222;Splątania&#8221; Poznałam Macieja Wilczka [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Może właśnie ta historia uczyniła Michała takim, jakim był przez całe życie? Któż to wie? Nikt, bo nie ma sposobu, aby ustalić precyzyjnie które wydarzenia pozostawiły najgłębsze rysy na naszych rękach i na twarzy. Zawsze jednak są to ślady, które prowadzą do przeszłości, w niezbadane głębiny błękitu lub czerni&#8230;&#8221; &#8211; fragment &#8222;Splątania&#8221;</p>
<p>Poznałam Macieja Wilczka osobiście, przyjmował mi teksty do „Angory”. Zawsze (prawie) się rozumieliśmy, a zatem i lubiliśmy. Kiedy odszedł na emeryturę, przestałam tam pisać. Z kolei Maciek wziął się serio za robotę – już nie jako dziennikarz. I oto możemy przeczytać już piątą jego książkę pt. „Splątanie”. Jest to zbiorek opowiadań – intelektualno-romantycznych. – Ale co kryje się za tym sformułowaniem? – Ilość przeczytanych książek, powieści, najwyższych lotów i natura pisarza, jakim jest Maciej – właśnie taka, wrażliwa. Czy to banał? – Otóż nie, bo poznałam go także od tej strony na co dzień, albo prawie tak.</p>
<p>Namawiam do lektury opowiadań Maćka – tych, co nie tracili czasu w młodości i czytali Faulknera, Fitzgeralda, Steinbecka, Hemingwaya, Gałczyńskiego, Kipphardta, Emersona, Proulx, Drzeżdżona, Raspaila,  Kipphardta i Lowry,ego.</p>
<p>A także takich jak ja, spędzających tamten czas na baletach i lekturze książek popularno-naukowych i filozoficznych (bo ja taką miałam naturę. Teraz ją nieco podszlifowałam.)</p>
<p>Tudzież osoby chcące nadrobić zaległości, bo Wilczek reklamuje nam (przy okazji) wszystkich najważniejszych mistrzów słowa, odnosząc się do nich we wszystkich swoich publikacjach.</p>
<p>Poprzednio czytaliśmy o jego egzotycznych podróżach, teraz proponuje nam podróże do przeszłości, bardzo osobistej zresztą. I choć autor zastrzega, że tak nie jest, podejrzewam. że nie mówi prawdy. Bo przecież każdy z nas, twórców, a zwłaszcza literatów najbardziej czerpie z siebie, własnego życia. (I tego nie zabierze nam nikt, nawet AI.)(Albo tym bardziej ona.)</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-9252" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260703_0819173231-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260703_0819173231-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260703_0819173231-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260703_0819173231-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260703_0819173231-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20260703_0819173231-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p>(Jego proza gęsta i chmurna, widać, że musiał fascynować się Faulknerem, Lowry,m, Pamukiem czy wierszami Wojaczka.</p>
<p>Dlatego czytałam ją po kawałku, by nie stoczyć się wraz z Maciejem Wilczkiem do Hadesu, lub nie zginąć z rąk Krzyżaków.</p>
<p>Autor zmienia miejsca i czas, spotykając prawdziwych kolegów z młodości, a innym razem bohaterów ulubionych książek.</p>
<p>Dlatego tytuł „Splątanie” jest adekwatny do treści. Maciek, niczym młokos, poszukuje siebie, sensu istnienia, także świata.)</p>
<p>(I jeszcze jeden fragment z książeczki &#8222;Splątanie&#8221;, a ściślej z opowiadania &#8222;W poszukiwaniu czasu&#8221;:</p>
<p>&#8230;&#8221;<em>Huzin </em>to nie zwykła depresja, to tęsknota za przeszłością, nostalgia. Ból związany z upadkiem wielokulturowego miasta i całego imperium. Czy jednak miasto rzeczywiście upadło? Nie. Po prostu stało się czymś innym, nowym &#8211; słyszy od śpiewaka, a zarazem skrzypka, który dorabia sobie na promie, racząc opasłych turystów fragmentami I Koncertu skrzypcowego D-dur Paganiniego. To Musa. Przyjaciel.</p>
<p>Tłuste baby, tłuści faceci ani tego nie czują, ani nie rozumieją. Wrzucają groszaki do kapelusza. Tak z litości. Michał wie, o czym teraz myśli Musa. Nawet nie umie go pocieszyć, chociaż są sobie bliscy od kilku lat. Może to za dużo powiedziane, bo Michał Musę spotyka zwykle na promie, kiedy płynie gdzieś w przeszłość lub przyszłość. Wymieniają spojrzenia wesołych oczu, czasem smutnych. Bywa, że chwilę pogadają. Musa ma ciężko chore dzieci i żonę, która przez to wszystko zwariowała. Michał natomiast nawet nie wie, gdzie sam jest, co robi, cierpi na brak miłości i równowagi. Czasem potrzebuje samotności, aby za chwilę szukać pocieszenia w ramionach kobiet.&#8221;&#8230;</p>
<p>MACIEJ  WILCZEK</p>
<p>Urodzony  w 1959 roku w Olsztynie, mieszkał we Wrocławiu, Zielonej Górze, Łodzi; obecnie w Bożkowie na Dolnym Śląsku. Z wykształcenia prawnik, z zawodu dziennikarz, trochę wędruje po górach i świecie, pieszo, a także na rowerze. &#8211; Odwiedził m.in. Indie, Chiny, Tybet, Nepal, Kambodżę, Filipiny, Indonezję, Wietnam, Malezję, Brazylię, Boliwię, Paragwaj, Peru, Meksyk. Płynął z Amazonką z Iquitos do Manaus, a także Jangcy. Był na lodowcu Rongbuk, spoglądając na Mount Everest, oraz na lodowcu Chalaadi na Kaukazie. Autor książek: <em>Na chmurze ujrzeć cień</em> <em>wędrowca (</em>przedstawiającej relacje z podróży po Ameryce Południowej oraz Azji), <em>Za chmurą cień, za cieniem słońce (</em>historia trudnej miłości), <em>Na chmurze zjawa, za chmurą duch (</em>to dopełnienie pierwszych dwóch powieści) i zbioru opowiadań <em>Deszczowe ślady na chmurach. &#8211; </em>Pracował w &#8222;Gazecie Wrocławskiej&#8221;, &#8222;Gazecie Lubuskiej&#8221;, a ostatnio w tygodniku &#8222;Angora&#8221;. Jest członkiem olsztyńskiego oddziału  Związku Literatów Polskich. &#8211; Znawca powieści Malcolma Lowry&#8217; ego &#8222;<em>Pod wulkanem&#8221;</em>, którą się inspirował.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/proza-wilczka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Stary dobry Nałęczów. Kuracje pandemiczne</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/stary-dobry-naleczow-kuracje-pandemiczne/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/stary-dobry-naleczow-kuracje-pandemiczne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Jun 2026 05:58:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9214</guid>

					<description><![CDATA[To wyzwanie dla kogoś, kto ma za dużo energii i jest zdrowy. Zwłaszcza gdy osiądzie w sanatorium &#8222;Rolnik&#8221;, które niczym współczesne SPA jeszcze bardziej odżywi ciało i ducha. Chyba, że przelecimy się po okolicznych wąwozach, a wieczorem zapas sił zużyjemy na tańcach-wywijańcach w zdrojowym Atrium. Można jeszcze poratować się inaczej, wstać o świcie i pofrunąć [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>To wyzwanie dla kogoś, kto ma za dużo energii i jest zdrowy. Zwłaszcza gdy osiądzie w sanatorium &#8222;Rolnik&#8221;, które niczym współczesne SPA jeszcze bardziej odżywi ciało i ducha. Chyba, że przelecimy się po okolicznych wąwozach, a wieczorem zapas sił zużyjemy na tańcach-wywijańcach w zdrojowym Atrium. Można jeszcze poratować się inaczej, wstać o świcie i pofrunąć balonem. – Do odważnych świat należy. Długo zwlekałam z decyzją, aż w końcu przyjechałam tu specjalnie, by wzbić się do góry i spełnić swoje dziecięce marzenia o lataniu – mówi pani Alicja ze Śląska, która wcześniej zaliczyła szklane mosty w Chinach. – I nie żałuję, było bosko, widziałam z góry stado saren&#8230; – dodaje z entuzjazmem. Tyle, że loty balonem są tutaj niepewne ze względu na zmienność pogody, zwłaszcza w ostatnim czasie, gdy z klimatem się coś dzieje. Nawet zawodowi baloniarze, którzy przybyli tu na XVI już zawody, które miały odbyć się w dniach 4-8 sierpnia musieli poczekać, aż zmieni się aura – przestanie padać i wiatr ucichnie.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9218" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Wyrozniajace-Naleczow-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Wyrozniajace-Naleczow-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Wyrozniajace-Naleczow-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Wyrozniajace-Naleczow-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Wyrozniajace-Naleczow-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Wyrozniajace-Naleczow-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9219" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/kuracjuszki-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/kuracjuszki-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/kuracjuszki-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/kuracjuszki-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/kuracjuszki-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/kuracjuszki-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9220" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/jestNaWWW-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/jestNaWWW-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/jestNaWWW-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/jestNaWWW-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/jestNaWWW-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/jestNaWWW-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9221" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115310-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115310-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115310-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115310-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115310-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115310-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9223" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/mierzac-temperature-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/mierzac-temperature-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/mierzac-temperature-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/mierzac-temperature-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/mierzac-temperature-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/mierzac-temperature-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9224" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Figurki-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Figurki-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Figurki-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Figurki-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Figurki-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Figurki-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9231" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/WParku1-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/WParku1-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/WParku1-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/WParku1-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/WParku1-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/WParku1-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p>Ale za to&#8230;</p>
<p>Można tu posłuchać puszczyka i kwakania kaczek, czasem jeden z trzech łabędzi pływających po stawie zdrojowym wyda z siebie jakiś dźwięk. Zresztą te piękne białe ptaszyska są tak oswojone, że nie tylko dosłownie jedzą z ręki, ale też &#8222;gęgają&#8221; wkurzone, gdy człowieku nic im nie przyniosłeś ze śniadania.</p>
<p>Muzyka jest w ciszy i spadających liściach, nie ma jej w Pałacu Małachowskich, który tętnił życiem jeszcze do niedawna, a na koncerty waliły tłumy. Ale nie tylko koronawirus wszystko wyciszył, remont budynku po prostu się przeciąga i nie wiadomo, kiedy pałacowe sale zabrzmią piękną muzyką. Tym bardziej, że wiadomo, iż zamiast ogólnodostępnego miejsca kultury, gdzie m.in. było muzeum Prusa, powstanie luksusowy pensjonat, który budują przedsiębiorcy ze spółki Nałęczów Zdrój. Co oni kombinują, jakie mają plany, niewiele wiadomo, miejmy nadzieję, że zrobią także coś dla ludu; fakt jest faktem, że Prusa przeniesiono do Ochronki, którą kiedyś biednym wiejskim kobietom zafundował Żeromski, robiąc tu przedszkole, a dom zaprojektował Jan Koszyc-Witkiewicz, bratanek Stanisława. Ciekawe, czy pójdą w ślady naszego niedoszłego noblisty, czy też pomyślą tylko o tym, by inwestycja się zwróciła, a potem przynosiła korzyści osobiste. Bo jak na razie to, co dzieje się wewnątrz jest nie tyle tajemnicze, co musi być robione z dużym rozmachem, o czym świadczy zatrudnienie do prac znanego scenografa oper według Trelińskiego, a mianowicie Borysa Kudliczki. Co zrobi ten artysta z salami barokowymi byłej rezydencji Małachowskich. Czy zrealizuje tam swoje futurystyczne wizje, by szokować nowym ujęciem starego, tak jak to było w przypadku oper w Teatrze Wielkim? Na razie mówi się, że zburzone zostały jakieś ściany działowe&#8230;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9226" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Kudliczka-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Kudliczka-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Kudliczka-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Kudliczka-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Kudliczka-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/Kudliczka-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Czerwone Gitary</p>
<p>Tak czy inaczej, Nałęczów, a raczej Park Zdrojowy w nim, gdzie skupia się życie kuracjuszy, pozostaje nieco w stanie uśpienia. Jedynie z głośników przejeżdżających melexów przerobionych na stare samochody, którymi można zwiedzić całe miasteczko, i okolice, docierają przeboje &#8222;Czerwonych Gitar&#8221;. Podobny klimat odnajdziemy wieczorem w klubie &#8222;Atrium&#8221;, gdzie po basenie z białą glinką, który jest na górze, można zejść na dół do kawiarni i zatańczyć na dansingu żywcem przeniesionym z Peerelu. Widać to gołym okiem, średnia wieku przebywających tu kuracjuszy oscyluje między 70 a 80-tką, to dla nich, pod nich gra muzyka, a raczej jej smętne resztki. Bo poziom wykonania jest raczej mierny.</p>
<p>Ale uwaga, wiek tutejszych bywalców wcale nie przesądza o ich kondycji. Przeciwnie, ożywione zabiegami ciało, wzmocnione źródlanymi wody, pręży się w tańcu i wywija, niczym węgorz w jeziorze, bo nie w stawie. – Tak, tak, panna Krysia nie przyszła dzisiaj, ale za to hasamy po sali z równie miłą Danusią. A wczoraj&#8230; wczoraj dotarłem do &#8222;Rolnika&#8221; po dziesiątej, tak że ledwo mnie wpuścili&#8230; Dzisiaj? Do południa wcale się nie nudziłem, bo wyszły mi jakieś krosty na brzuchu i musiałem lecieć do doktora – krzyczy do komórki jeden z balowników. – Halo, halo, muszę kończyć, bo koniec przerwy – wstaje od stołu siwy pan z okazałym brzuszkiem i świeżą opalenizną, takich tu najwięcej, gasząc w pośpiechu komórkę, by pewnym krokiem udać się na drugi kraniec sali, gdzie czeka na niego postawna blondyna w czerwonej sukience.</p>
<p>Kiedy zatańczą, czas stanie w miejscu.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9232" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115651-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115651-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115651-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115651-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115651-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/06/IMG_20210806_115651-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Rolnik szuka żony</p>
<p>Masaż klasyczny, hydromasaż w wannie, gimnastyka w basenie, kąpiel kwasowęglowa gazowa, łóżko rekondycyjne, gimnastyka kardiologiczna, okłady z borowiny to tylko wycinek tego, co może zaoferować dzisiejsze sanatorium &#8222;Rolnik&#8221;, które powstało w latach 70. ze składek chłopów, skupionych w kółkach rolniczych. Nadal przyjeżdża tu wielu z nich, już będących w wieku emerytalnym, nierzadko producentów przetworów owocowych, rzadziej wyrobów mięsnych, bo jak wiadomo, to nam dziki kapitalizm odebrał, który ściągnął tu zagranicznych producentów. Dawniej mówiło się, że w sierpniu &#8222;Rolnika&#8221; okupują sami biznesmeni z Lubelszczyzny, teraz jest ich mniej, raczej trafili tu na rehabilitację w ramach NFZ chorzy z całego kraju, a także bogatsi seniorzy – dla podreperowania zdrówka. W innych placówkach jest więcej osób młodych, ponieważ tam trzeba wychodzić na zabiegi, które są rozmieszczone w różnych punktach Parku Zdrojowego, w przypadku &#8222;Rolnika&#8221; wszystko jest na miejscu. I jak na razie ma on się dobrze i nikomu nie przyszło do głowy, aby ten peerelowski obiekt przerobić na bank lub market, albo też zostawić, by zniszczał. A może to zasługa po prostu kierownictwa sanatorium, które umiało ożenić państwowy obiekt z rodzimym biznesem. Jednym słowem, chłop żywemu nie przepuści, czyli rolnik znalazł żonę w postaci turnusów komercyjnych. W przeciwnym razie byłby to niezły kąsek do przechwycenia na ekskluzywne SPA, brawo chłopi, nie poddali się i nie oddali swego.</p>
<p>Kto nie musi jechać na kurację nad Morze Czerwone, by pławić się w tamtejszych błotach, a wystarczy mu biała glinka w Polsce, sprowadzana z Grecji, powinien przyjechać do Nałęczowa. Pisał o tym Bolesław Prus, w kronikach nałęczowskich, który bywał tu każdego lata, łącznie podobno 28 razy, zachęcając do rodzimych kuracji. Bo w tamtych czasach także jeździło się najchętniej do wód za granicę. Tymczasem w Nałęczowie było wszystko, a także można było nawet połączyć zabiegi z konsumpcją. W obecnych Starych Łazienkach pławiono się w wannach, jednocześnie pałaszując leguminę, lub popijając kumys, którego produkcją zajmował się miejscowy Turek. A potem szło się jeszcze odpoczywać do &#8222;leżakowalni&#8221; (nie wiadomo jak ją pisać, z cudzysłowem czy bez), która niebawem ma ponownie stanąć poniżej Domku Greckiego. Dziś każdy kuracjusz ma swój leżak na balkonie, ale widocznie idea wspólnej poobiedniej sjesty-drzemki odżywa, zwłaszcza w epoce covid-19, która sprawiła, że zatęskniliśmy za towarzystwem bliźniego.</p>
<p>Żelazista woda</p>
<p>A po nabraniu sił warto jeszcze przejść się alejkami Parku Zdrojowego, który został przed laty zaprojektowany przez czwórkę znakomitych lekarzy: Fortunata Nowickiego, Wacława Lasockiego, Konrada Chmielewskiego i Władysława Sipniewskiego, którzy powrócili tu w 1877 z Syberii, by wskrzesić nałęczowskie uzdrowisko. I tak, niezwykłe powietrze, jakim uraczymy swój organizm zawdzięczamy mieszance katalpów, skrzydłoorzechów chińskich, tulipanowców amerykańskich z naszymi rodzimymi dębami, kasztanowcami, jesionami i lipami. Wytwarzane przez tę niezwykłą kompozycję drzew olejki dobroczynnie wpływają zwłaszcza na układ krwionośny i najważniejszy mięsień naszego organizmu, jakim jest serce. Wiedzieli to dawniejsi lekarze, doceniają wpływ przyrody na nasze zdrowie, ba, umiejętność dobrania właściwego klimatu nań, także współcześni doktorzy, konsultując uplasowanie jednego z najlepszych szpitali kardiologicznych właśnie w tym miejscu, ta nowoczesna placówka działa od 2017 roku.</p>
<p>A kiedy już napijemy się żelazistej wody z tutejszej pijalni wód, możemy odpocząć na ławeczce obok Prusa, rzeźby wykonanej przez dwóch miejscowych artystów Stanisława i Zbigniewa Strzyżyńskich, ojca i syna. Może poczujemy przypływ sił witalnych, jak owe damy, opisywane przez pana Bolesława, które przyjeżdżały do wód mizerne, a opuszczały je rumiane.</p>
<p>Nostalgia miasteczka-ogrodu</p>
<p>Ale Nałęczów to nie tylko Park Zdrojowy, a w nim miejsca rozkoszy dla ciała i ducha, o czym świadczą zachowane nazwy: Termy Pałacowe, Stare Łazienki, sanatorium Księcia Józefa czy Pawilon Angielski, ale także miasto-ogród, którego twórcą był inżynier Michał Górski. To dzięki jego inicjatywie dawna osada ponad sto lat temu przekształciła się w romantyczne miasteczko willowe. Niestety, niektóre z tych pięknych domów od lat porasta mech, ponieważ liczni spadkobiercy nie są w stanie dogadać się odnośnie renowacji lub ewentualnej ich sprzedaży. To spotkało m.in. przepiękną drewnianą willę w stylu szwajcarskim należącą, nomen omen, do rodziny Górskich i równie urodziwą &#8222;Oktawię&#8221;, którą przed laty zamieszkiwał Żeromski, wraz z małżonką Oktawią. Niszczeje też położona nieco wyżej pracownia niedoszłego noblisty – Chata Żeromskiego, ale już w stylu zakopiańskim, zaprojektowana przez Jana Koszyca Witkiewicza, bratanka Stanisława i męża pasierbicy autora &#8222;Popiołów&#8221; (ależ to skomplikowane!), która z kolei należy do Muzeum Narodowego w Lublinie. Szkoda, że nikt nie oczyścił przynajmniej dachu, ale witrażyk zrobiony na podstawie rysunku przedwcześnie zmarłego i utalentowanego Adasia, umieszczony w jego mauzoleum, jest w renowacji, i za to chwała.</p>
<p>Na szczęście mamy wiele innych budowli nałęczowskich, które możemy podziwiać w pełnej krasie, a to dzięki inicjatywie właścicieli, którzy zadbali o ich urodę, a jest to willa &#8222;Różana&#8221; czy dawny hotel &#8222;Ukraina&#8221; – tutejsza perła stylu włoskiego.</p>
<p>***</p>
<p>A na końcu wpadamy do naszego sanatorium &#8222;Rolnik&#8221;, gdzie czas stanął w miejscu, ale za to mamy basen i masaż, a także traktują nas jak prawdziwych kuracjuszy, mierząc codziennie temperaturę. Może dzięki temu nikt nie złapał wirusa&#8230;?</p>
<p>Szafa gra, komoda tańcuje i jest luzik, jak mawiało się w liceum. – Tutaj naprawdę można się wybyczyć, a także dać upust podniebieniu, w Domu Zdrojowym czekają nas wspaniałe ciacha, desery, a także dobre bułgarskie wino, jak za Peerelu – mówi pani Bożena, która jest tu już po raz 4 i przyjedzie znowu za rok.</p>
<p>Mnie od tego rozluźnienia, i przejedzenia, wypadła stara dobra plomba. A może nie była taka świetna?</p>
<p>Barbara Jagas, tekst napisałam w 2021 roku</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/stary-dobry-naleczow-kuracje-pandemiczne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bandy UPA</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/bandy-upa/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/bandy-upa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jun 2026 05:50:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=9206</guid>

					<description><![CDATA[&#8211; Po wojnie były czasy, które wiele kosztowały naz naród &#8211; mówi dziś tata. &#8211; Trzeba było odbudować zniszczony kraj, co stanowiło priorytet! A poza tym na polskich ziemiach brakowało spokoju. Po zakończeniu wojny trzeba było dalej walczyć o umacnianie granic. Tata jako porucznik, wraz ze swoim batalionem, został skierowany do ochrony wschodniej granicy w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&#8211; Po wojnie były czasy, które wiele kosztowały naz naród &#8211; mówi dziś tata. &#8211; Trzeba było odbudować zniszczony kraj, co stanowiło priorytet! A poza tym na polskich ziemiach brakowało spokoju.</p>
<p>Po zakończeniu wojny trzeba było dalej walczyć o umacnianie granic. Tata jako porucznik, wraz ze swoim batalionem, został skierowany do ochrony wschodniej granicy w rejonie Głubczyc. Wcześniej był dowódcą batalionu grupy manewrowej WOP w Krośnie nad Odrą, gdzie Czesi przesunęli swoją granicę kosztem Polski.</p>
<p>&#8211; Z pogwałceniem zawartych wcześniej umów międzynarodowych &#8211; komentuje ojciec.</p>
<p>Stamtąd właśnie przeniesiono go do Baligrodu, gdzie miał chronić polską ludność przed bandami UPA.</p>
<p>W Instytucie Pamięci Narodowej w jego krótkiej biografii umieszczonej w dziale Komisji Badania Zbrodni nad Narodem Polskim (miejsce nadzwyczajne dla bohatera wojennego!) ten okres ktoś opisał jako walki z bandami. A chodziło o bandy UPA, które paliły polskie wsie.</p>
<p>Bandy UPA szły od Wschodu i likwidowały nasze strażnice, UPA chciała zająć południową Polskę aż po Kraków. Kosztem ofiar żołnierzy i ludności cywilnej, która zamieszkiwała te tereny. Ludzie nie pamiętają, że żołnierze WOP i ludność tych okolic ginęła męczeńską śmiercią, po wielogodzinnych torturach&#8230;</p>
<p>Ktoś mi powiedział, aby nie używać nazwy &#8222;bandy UPA&#8221;</p>
<p>&#8211; Bardzo się narazisz, dzisiaj to <em>de mode.</em></p>
<p>Ale jak nazwać oddziały UPA, które paliły polskie wsie?</p>
<p>&#8211; Na moich oczach płonęła Mchawa, która była oddalona od Baligrodu o 2 km. Wtedy dałem rozkaz wystrzelenia z kilku cekaemów i wówczas napastnicy uciekli &#8211; mówi tata.</p>
<p>&#8211; Byliście cały czas w Baligrodzie?</p>
<p>&#8211; Tak, to trwało 6 miesięcy, bo tyle czasu ochranialiśmy to miasteczko. Staliśmy na trzech wzgórzach, gdzie były rozlokowane nasze bunkry, a w nich cekaemy, które stanowiły osłonę dla miasta.</p>
<p>Tata podkreśla w swojej opowieści, że jego rolą była osłona ludności polskiej w Baligrodzie. Chociaż dalej wspomina, że w mieście stał i kościół, i cerkiew. Sytuacja była skomplikowana, narodowości wymieszane, jednak z dużą przewagą ludności polskiej. Całą inteligencję stanowili Polacy, do wyjątków należał lekarz, który był Ukraińcem. Tata sam mieszkał u rodziny, gdzie ona była Polką, a on Ukraińcem. Pamięta, jak syn mówił na swojego ojca &#8222;banderowiec&#8221;&#8230; Tyle, że wtedy Baligród należał do Polski, a rolą polskiego wojska było chronić polską ludność przed napaścią banderowców.</p>
<p>Ojciec współpracował w tym czasie z płk. Janem Gerhardem, dowódcą 34. pułku 8. dywizji, który przybył z Francji, a któremu z czasem przekazał zadanie osłony ludności w Baligrodzie. Pamięta, jak pojechali po jego żonę na dworzec kolejowy do Sanoka, gdzie miała przyjechać z Paryża.</p>
<p>&#8211; Na stacji wysiadła niezwykle szykowna kobieta, wiadomo Francuzka, a my&#8230; w zwyczajnych mundurach polowych. Co prawda, podjechaliśmy amerykańskim Wyllisem z obstawą 8 żołnierzy wyposażonych w broń automatyczną, ale na niej to nie zrobiło wrażenia&#8230; Potem żona płk. Gerharda szybko uciekła z Baligrodu, bo to była przecież dziura.</p>
<p>W Sanoku stał wówczas sztab płk. Chabowskiego, przedwojennego oficera, z którym współpracowaliśmy &#8211; tłumaczy tata. &#8211; Z kolei walki z bandami UPA nadzorował dowódca krakowskiego okręgu wojskowego gen. Prus-Więckowski, też przedwojenny oficer&#8230; Wszyscy wtedy włączyli się w umacnianie granic Polski.&#8221;</p>
<p><em>To był fragment mojej książki &#8222;Sybirak który został generałem&#8221; (dział: Wojsko Polskie).</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1693" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/TaTAz1okladkiSyb-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/TaTAz1okladkiSyb-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/TaTAz1okladkiSyb-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/TaTAz1okladkiSyb-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/TaTAz1okladkiSyb-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/TaTAz1okladkiSyb-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1694" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/drugaOkladkaSyb-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/drugaOkladkaSyb-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/drugaOkladkaSyb-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/drugaOkladkaSyb-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/drugaOkladkaSyb-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2024/03/drugaOkladkaSyb-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/bandy-upa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lolek</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/lolus/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/lolus/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2026 07:41:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=8963</guid>

					<description><![CDATA[Nazywam się Lolek, jestem kotem niezależnym. Co wiadomo. Ale jeśli ktoś nie wie, to musi to usłyszeć. Bardzo lubię psy i koty, a także inne ssaki, także ludzkie. Uwielbiam swoją panią, a właściwie starszą siostrę i jej bliską. – To nie jest żadne ogłoszenie, rzecz jasna, ale jedynie poinformowanie Państwa, że jestem już zajęty (jeśli [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nazywam się Lolek, jestem kotem niezależnym. Co wiadomo. Ale jeśli ktoś nie wie, to musi to usłyszeć. Bardzo lubię psy i koty, a także inne ssaki, także ludzkie. Uwielbiam swoją panią, a właściwie starszą siostrę i jej bliską. – To nie jest żadne ogłoszenie, rzecz jasna, ale jedynie poinformowanie Państwa, że jestem już zajęty (jeśli można w ogóle tak powiedzieć. Bo tak naprawdę nigdy nie byłem niczyją ani własnością, ani do nikogo nie należałem. Mogłem jedynie skorzystać z cudzej gościny. Jak to gość. (Bo jestem superGość!) – Dziękuję za uwagę.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-8980" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG-20260518-WA0003-274x300.jpg" alt="" width="274" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG-20260518-WA0003-274x300.jpg 274w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG-20260518-WA0003-935x1024.jpg 935w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG-20260518-WA0003-768x841.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG-20260518-WA0003.jpg 1284w" sizes="(max-width: 274px) 100vw, 274px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/lolus/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cyk-klika</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/cyk-klika/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/cyk-klika/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 May 2026 14:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=8863</guid>

					<description><![CDATA[Tym razem nie opiszę dokładnie rejsu, ponieważ nie jest on tego wart. Po prostu dałam ciała, decydując się nań. Nieważne czemu tak zrobiłam, naprawdę mało ważne. Fakt jest faktem, że pojechałam. I korzyść z tego jest taka: iż mam potwierdzenie tego jak działają kliki. Bo są one wszędzie, nie tylko w polityce, nie tylko w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tym razem nie opiszę dokładnie rejsu, ponieważ nie jest on tego wart. Po prostu dałam ciała, decydując się nań.</p>
<p>Nieważne czemu tak zrobiłam, naprawdę mało ważne. Fakt jest faktem, że pojechałam. I korzyść z tego jest taka: iż mam potwierdzenie tego jak działają kliki.</p>
<p>Bo są one wszędzie, nie tylko w polityce, nie tylko w biznesie, szkole, pracy czy kościele, ale także na morzu, a konkretnie na łajbach, które przynajmniej teoretycznie powinny być od nich wolne.</p>
<p>Klika niewiele różni się od bandy, a także niegroźnej grupy społecznej, jedynym jej wyróżnikiem jest, że powstaje z garstki obcych sobie ludzi, których zaczyna coś ze sobą łączyć, do tego stopnia, że gotowi są innych spoza niej tępić i maltretować, m.in. po to, by utrzymać swoje status quo. I tak, jak inni ma swego lidera, wokół którego gromadzą się jej członkowie, którzy pod przymusem, lub dobrowolnie, oddają się w jego ręce. Z czasem jednak klika działa jak jeden mąż, mówiąc  jednym głosem, tylko czasami powołując się na autorytet jej twórcy.</p>
<p>***</p>
<p>Klika, jaka zawiązała się na naszym jachcie Kon Tiki na początku września tego roku składała się z następujących osób: kapitana Szunaja, na co dzień mechanika zajmującego się naprawianiem lodówek, który w ten sposób dorabiał sobie do emerytury, jego zastępcy Fotynka – niegdyś wilka morskiego, dziś emeryta i smutnego rozwodnika, który odzyskiwał nastrój po intensywnym kontakcie z gorzałą tudzież siwiejącą blondi, której na łodzi objaśniał do czego służy bom i szot, tejże blondyny  zwanej Kobyłką, jednak o bardzo wąskich biodrach, która dopiero co wyzwoliła się spod kieratu domowego, rzucając się na każdą aktywność (tu kompulsywnie uczyła się zawiązywać węzły), małżeństwa Wednarów – ona lekarka (Anja) o artystycznej duszy, on artysta (Anaj) ceniący ekonomię i konkrety, którzy zajmowali się na łódce sprawami K-O, Anja dodatkowo trzymała kasę i stąd kapitan mianował ją swoim drugim zastępcą, dalej to byli już sami majtkowie: dwóch samotnych mężczyzn nigdy, i nigdzie, nie pracujących, nie była to jednak para gejów &#8211; Anilan po śmierci żony, hiszpański Tagmar w poszukiwaniu kolejnej bogaczki, która by go utrzymywała, a także sterniczki Madaji, inżyniera-budowlańca, lubiącej bycie użyteczną i – co tu dużo mówić – kochającej wszelkie maszyny oraz sprzęt techniczny, włącznie z elektroniką.  (Tym razem M. wybrała się na rejs bez męża, dzięki czemu mogła w pełni oddać się swemu niewątpliwie interesującemu hobby.)</p>
<p>Obiektem ataków, w tym szyderstwa, przytyków oraz wszelkiego rodzaju złośliwości, agresji – czynnej i biernej, a także (nazwijmy to po imieniu) zwykłego chamstwa (włącznie z próbami ograniczania wolności) była para znajomych, Meo i Pea, którzy na czas relaksu porzucili swoje światy i połowy, by oddać się przyjemności żeglowania, a także innym radosnym aktywnościom (choć nie był to akurat seks.). To oni właśnie znaleźli się poza kliką i byli jej punktem odniesienia.</p>
<p>Pierwszym węzłem wiążącym  Cyk-klikę z greckiej Kon Tiki było bezwzględne posłuszeństwo i wręcz oddanie kapitanowi Sz., co wynikało w dużej mierze z lęku przed pływaniem po morzu, a także w nim.</p>
<p>Drugim – stała się nie woda morska, lecz woda ognista, pod wpływem której klikarze bardziej się jednoczyli, łączyli, wchodząc nawet w stany zażyłości, a przy okazji ujawniając swe ukryte na co dzień strony osobowości (zwane przez Junga Cieniem) (przez co zaskakiwali innych, a także samych siebie). Tak naprawdę drugi węzeł był grubszy i ważniejszy, mimo że nie miał nic wspólnego z żeglarstwem, ani z węzłem pierwszym.</p>
<p>SZTUKA  W  PIĘCIU  AKTACH  <u>o pływaniu w wodzie i wódzie na wodach Morza Egejskiego</u></p>
<p>Akt I – Rozgrzewka</p>
<p>W Marinie Kalamaki na dobry początek zakupiono po trzy skrzynki wina oraz wódki i pięć zgrzewek piwa, ale tylko greckiego. W ten sposób ograniczono miejsce na soki, wodę mineralną, masło i chleb, uznając, że nie są to artykuły (spożywcze) pierwszej potrzeby.  – Zawsze można będzie skoczyć do jakiegoś marketu na najbliższej z wysp – mruknął pod nosem Sz., gdy ktoś nieśmiało spytał o jutrzejsze śniadanie.</p>
<p>Oj zabrakło już dnia następnego wody, nie wódy, o co miał pretensje Szunaj do Mea, który jak zwykle był  podręcznym winnym (kapitana). (Panowie znali się nie z jednej podróży po morzach i oceanach.)</p>
<p>&#8211; No gdzie jest woda, Meo, gdzie!!!? – rozsierdził się od rana skacowany boss, rzucając błyskawice złości w kierunku kozła ofiarnego.</p>
<p>&#8211; Już jest, już jest… tzn. zaraz będzie – zająknął się M.</p>
<p>(Meo na co dzień mówił normalnie, ale jak się tylko zdenerwował, to zaczynał źle składać zdania i wyrazy.)</p>
<p>&#8211; To znaczy kiedy będzie, skoro już wypływamy z portu ??!! – tym razem Sz. ryknął dużo głośniej … aż Meo podskoczył , a potem zaczął jąkać się na dobre, nie mogąc dokończyć myśli.</p>
<p>&#8211; A kto był w sklepie (spożywczym) wczoraj, przecież nie my…?! – zwróciła (słusznie) uwagę Pea.</p>
<p>&#8211; Cicho, nie wtrącać się, kapitan ma rację – zarżała, ale tym razem nie radośnie Kobyłka.</p>
<p>&#8211; Tak, tak, ma rację. A poza tym Meo choć nie pił wódy, ale za to nie kupił wody, a fe – dodał jej kochaś, jeszcze ściszonym tonem.</p>
<p>&#8211; Pewnie, pewnie  – poparła ich sterniczka. – A kto nie pije, to kabluje, wiadomo, no nie? – spojrzała wzrokiem bazyliszka na Peę.</p>
<p>Reszta załogi ciągle jeszcze spała, toteż więcej głosów w tej sprawie nie odnotowano.</p>
<p>I chociaż dzień ledwo świtał, Meo założył okulary i chyżo śmignął w stronę Aten, bo marina Kalamaki właśnie tam się znajdowała, po to, by spełnić życzenie kapitana (a także jego wynurzających się popleczników).</p>
<p>Akt II – Pierwsza Wyspa</p>
<p>&#8211; Jesteśmy, jesteśmy, nareszcie dotarliśmy. Ale fajnie. Czy możemy się wykąpać, tam widzę już plażę! – krzyknęła radośnie Pea, gdy tylko opuszczono trap.</p>
<p>&#8211; Nie teraz, nie teraz, najpierw piwka się napijemy – roześmiał się kapitan.</p>
<p>&#8211; Ale my z Meo nie pijemy, wolimy w tym czasie pójść popływać &#8211; w wodzie, a nie w wódzie – Pea nie dawała za wygraną. Bo w istocie rzeczy była to odważna kobieta.</p>
<p>&#8211; Poczekaj Peo, poczekaj, niechże kapitan się napije, bo jest spragniony i zły – szepnął jej do ucha Meo. A my tymczasem przyniesiemy mu jeszcze więcej wódy. – Jak się ubzdryngoli, będzie dobroduszny i wtedy pozwoli nam wyjść na plażę, na naszą wspaniałą plażę. Co?</p>
<p>&#8211; Czyś ty zwariował, będę pijakom latała po wódę??!! – wypaliła na głos Pea. Bo nie wytrzymała napięcia.</p>
<p>&#8211; P i j a k o m  ? ? ! !  – zbulwersował się kapitan. – A gdzie oni są?!!</p>
<p>Następnie poskrobał się po swej kapitańskiej bródce, podciągnął spodnie i rzekł: &#8211; To nigdzie nie pójdziecie, ani do wody, ani po wódę.</p>
<p>Po czym jeszcze raz łypnął groźnie na odszczepieńców, i nic nie powiedział więcej, choć wydawało się, że chce.</p>
<p>A następnie powoli obrócił się twarzą do reszty… i oznajmił:  – Dajcie to piwo. Najpierw się napijemy tego, co jest, a potem naradzimy gdzie i kiedy kupić więcej.</p>
<p>&#8211; Tak, hurra, brawo kapitan, brawo! – odezwała się  Anja.</p>
<p>&#8211; Pewnie, że tak! Oj, tak, oklaski dla kapitana – poparł ją Anaj.</p>
<p>&#8211; A wy, antyspołecznicy, do kuchni – spojrzała groźnie Kobyłka. – Po zagrychę, do kuchni marsz.</p>
<p>&#8211; Zdrowie naszego kapitana! – jego zastępca  Fotynek  polał po pół szklanicy piwa z wódą każdemu z nich.</p>
<p>Minęło pół dnia (zanim wszyscy dobrze się napili), kapitan przydzielił wachtę kucharską Meo i Pei, i w ten sposób nie poznali oni Pierwszej Wyspy. Podobno była to P&#8230;, ale już nieważne.</p>
<p>Akt III – Mayday</p>
<p>Kiedy Meo i Pea przekazali wachtę Anilanowi z Tagmarem, a następnie tamci zrobili kolację, Szunaj zarządził przymusowy postój na kotwicy oraz bardzo ważne spotkanie.</p>
<p>&#8211; Żeglarze – odezwał się z nabożeństwem, jak tylko się zakotwiczyli .  – Moi drodzy…Przyjaciele.</p>
<p>&#8211; Tak jest, kapitanie, tak jest … &#8211; odezwał się chór załogi statku Kon Tiki. Po czym wszyscy usiedli w mesie, przy stole.</p>
<p>&#8211; Otóż… Chciałbym was poinformować, drodzy moi, iż siła wiatru się zwiększa i w związku z tym musimy podjąć pewne decyzje – czy ruszamy do następnej wyspy, czy też uciekamy na pełne morze – kapitan był po raz pierwszy zatroskany.</p>
<p>I w tym momencie Anilan z Tagmarem włożyli kamizelki ratunkowe. (Wcześniej jako pierwsi się przyznali, że nie potrafią pływać.)</p>
<p>&#8211; A nie możemy wrócić do Drugiej Wyspy?, jest niedaleko – próbowała znaleźć rozwiązanie Pea.</p>
<p>&#8211; Ale po co, ale po co – kręcił głową Szunaj. – Najlepiej gdybyśmy nigdzie nie popłynęli…</p>
<p>&#8211; Kapitanie, kapitanie, za godzinę będziemy tutaj mieli 10 w skali Beauforta – odezwała się zwykle milcząca Madaja.</p>
<p>&#8211; Co za bzdura, co za bzdura – żachnął się zastępca Szunaja. – Ja mam zupełnie inne dane, nie 10 tylko 11.</p>
<p>I w tym momencie kapitan się odwrócił i poszedł do swojej kajuty. Nie było go z pół godziny. Po czym wyszedł i mówi:</p>
<p>&#8211; Pijemy dalej…</p>
<p>&#8211; A jak się sytuacja zmieni, to co? To co? – znajoma Mea była lekko przerażona.</p>
<p>&#8211; To nic, to nic – uśmiechnął się Sz., wypijając z gwinta pół butelki greckiego wina.</p>
<p>&#8211; To ja bym chciała wiedzieć, co robić na wypadek… Na wypadek… Gdyby komuś się coś stało.</p>
<p>&#8211; Nic się nikomu nie będzie, pijemy równo – zarechotał szef.</p>
<p>&#8211; Proszę natychmiast pokazać mi, gdzie się naciska alarm! Gdzie woła: „Mayday, mayday”– nie odpuszczała Pea.</p>
<p>&#8211; A po co ci, nie powiem, nie powiem – dworował sobie z Pey boss.</p>
<p>&#8211; On ci nie powie, daj spokój, daj spokój i już nie zadręczaj więcej kapitana – Fotynek włączył się do rozmowy.</p>
<p>&#8211; Ale ja ci nie wierzę i domagam się, byś mi pokazał jak się ratować, gdy tobie się coś stanie!</p>
<p>&#8211; Dobre sobie, dobre sobie. Kobieto! – odpowiedział Sz.</p>
<p>&#8211; N a l e g a m   ! ! ! ! ! !</p>
<p>&#8211; A odczep ty się głupia babo od kapitana! – ryknęli teraz ci co byli już w kamizelkach.</p>
<p>Po czym wyciągnięto przeróżne zakąski, i pito do rana.</p>
<p>Żadna z informacji na temat pogody się nie sprawdziła. Przestało w ogóle wiać, trzeba było włączyć motor.</p>
<p>&#8211; Nie mogłem słowa z siebie wydusić tak się wczoraj narąbałem – zaśmiał się na dzień dobry chief.</p>
<p>&#8211; Chachachachachachacha – odezwało się małżeństwo Wednarów.</p>
<p>– Hehehehehehehe  – zawtórowała im Kobyłka z kochasiem.</p>
<p>&#8211; A myśmy znaleźli jeszcze skrzyneczkę białego winka – Anilan z Tagmarem mieli kolejny powód do radości.</p>
<p>&#8211; Kochani. – Ruszamy. – A na Ermioni już napijemy się na lądzie, tam też zjemy kolacyjkę – zapowiedział  Sz.</p>
<p>**</p>
<p>Ale przypłynęli dużo wcześniej. Jeszcze przed obiadem.</p>
<p>&#8211; Chcielibyśmy się wykąpać – tym razem Meo się odważył powiedzieć kapitanowi o swojej potrzebie.</p>
<p>&#8211; Na kąpiele przyjdzie czas, przyjdzie czas, najpierw trzeba zjeść obiadek , wasi koledzy pół dnia go szykowali… – wtrącił się zastępca Fotynek, który nawet bez alkoholu był już dość śmiały.</p>
<p>Biesiada zakończyła się pod wieczór. Wtedy kapitan nakazał zrzucić trap. A następnie wskazując na Mea i Peę rzekł: &#8211; A wy co?, dlaczego jeszcze nie jesteście w wodzie?</p>
<p>(Bo po ciemku nie pływamy – szepnął cichutko Meo. Tak, aby go nikt nie słyszał.)</p>
<p>Akt IV – Wspinaczka</p>
<p>Hydra przywitała ich dziesiątkami niebieskich okiennic (a może setkami, kto to wie), które wesoło mrugały w ich kierunku.</p>
<p>Meo i Pea weszli na najwyższy szczyt tej wyspy, bo w pobliżu nie było plaży i nie było jak się wykąpać.</p>
<p>&#8211; Ale jesteście aspołeczni, oj, tak – powitał ich na łajbie Artysta (który, przypomnijmy, lubił konkrety).</p>
<p>Po czym wziął do ręki gitarę i zaczął śpiewać wiersze Różewicza (oraz swoje i żony).</p>
<p>Akt V – Aneks</p>
<p>A jednak się cieszę, że ta podróż się odbyła i wzięłam w niej udział. Albowiem jeśli nawet nie nauczyłam się czegoś nowego, to moje obserwacje na temat kondycji ludzkiej się potwierdziły. A także na temat siebie samej.</p>
<p>Ludzie, wiadomo, są jak barany, byle przywódca jest im w stanie zamieszać w głowie. Jest też coś takiego jak energia grupy, która ją spaja i zasila.</p>
<p>Ja, człowiek wolny, do żadnej bandy się nie nadaję. I dalej nie chcę… –  Chyba że stworzę …swoją(?):)</p>
<p><em>Najpiękniej nam było na Ermioni, kameralnej wysepce, gdzie, jak powiedziałam do M. mogłabym mieć mały apartment, do którego uciekałabym w listopadowe dni. Tak, bo być może jestem już w takim wieku, że chciałabym odpocząć w sposób spokojniejszy, tj. spędzać czas na pływaniu wśród malowniczych skałek, których tutaj pełno, na dzikich plażach, w które ta wysepka obfituje, z dala od zgiełku (napisałby grafoman, a ja to za nim powtórzę). Bujałabym się też na pięknej drewnianej huśtawce, którą ktoś zainstalował na jednym z klifów, patrząc w morze i myśląc o … o tym, że szczęśliwsza  już chyba być nie mogę. A potem poszlibyśmy do jednego z pobliskich barów na zwykłą smażoną rybę, do której być może zamówilibyśmy po piwie. Ale nie więcej, bo więcej – to… po co, bo przecież tak jest pięknie. Na tym świecie. Nie tylko na Ermioni…</em></p>
<p><em>Mogłabym nawet w tym miejscu otworzyć kawiarnię, gdzie przyjmowałabym żeglarzy z całego świata, tych prawdziwych, a nie pasażerów jachtów, i może częstowałabym ich migdałowym ciastem. Niektórzy pewnie by zostali, dołączając do nas, życiowych rozbitków, którym z różnych powodów nie wyszło, albo też im się tak wydaje.</em></p>
<p><em>Po pistacje moglibyśmy popłynąć na Aeginę, gdzie są najpiękniejsze kremy, pasty, a nawet olejki, nie mówiąc o lodach na bazie masy orzechowej. Dziwię się, że nikt nie otworzył jeszcze spa pistacjowego, w oparciu o te różne cudowności. Razem z Meo próbowaliśmy urządzić  je na plaży przy pomocy zakupionych wcześniej produktów, ale nie bardzo nam to wyszło, bo czas postoju na tej wyspie był wyjątkowo krótki.</em></p>
<p><em>Chyba nie zaglądalibyśmy już więcej na Hydrę, moim zdaniem zbyt przereklamowaną. Już nie chodzi o zwierzęta, które wykorzystywane zamiast samochodów, czy rowerów, są po prostu smutne, bo zmęczone, ale o ten tłok wszędzie, pośpiech, od którego przecież uciekaliśmy z Warszawy. </em></p>
<p><em>(A jednak udało nam się uciec także od portowej wrzawy, udając się na pobliskie wzgórze, na, górkę – prawie o wysokości Gubałówki, którą forsowaliśmy w tym upale.)(Widok niezapomniany, choć dość powtarzalny, jeśli chodzi o Cyklady. – Tu jednak zobaczyłam, że konikami ktoś się opiekuje – mają podaną strawę, mogą odpocząć w cieniu skarłowaciałych drzew, eh, dobre i to.)</em></p>
<p><em>(A już na samym końcu, co było celem tej podróży, monastyr mały żeśmy ujrzeli. Meo szczęśliwy, bo chodzi tam do Boga, ja bardziej chłodu spragniona byłam. Kazano mi ubrać się w długą sukienną spódnicę i piękną tekstylną chustę, dobrze mi w tym było, szkoda, że nie mogłam sobie tego stroju kupić. Chodziłabym w nim po mieście w ciepłe jesienne dni, albo nawet chłodniejsze.)</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9175" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_075006-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_075006-225x300.jpg 225w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_075006-768x1024.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_075006-1152x1536.jpg 1152w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_075006-1536x2048.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_075006-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9176" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_0755521-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_0755521-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_0755521-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_0755521-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_0755521-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_0755521-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9177" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_080327-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_080327-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_080327-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_080327-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_080327-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240902_080327-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-9180" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240904_200338-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240904_200338-300x225.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240904_200338-1024x768.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240904_200338-768x576.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240904_200338-1536x1152.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_20240904_200338-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Tekst został napisany w oparciu o wydarzenia prawdziwe. Ale jak wiadomo, każdy ma swoją prawdę. &#8211; Jeśli ktoś z uczestników tamtego rejsu miałby ochotę napisać inną jego wersję, proszę o kontakt. &#8211; Moglibyśmy ją umieścić na tej stronie. Amen.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/cyk-klika/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mistrz Ly i Jan</title>
		<link>https://reportazbarbaryjagas.pl/mo/</link>
					<comments>https://reportazbarbaryjagas.pl/mo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 May 2026 10:23:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Do czytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://reportazbarbaryjagas.pl/?p=8843</guid>

					<description><![CDATA[Moim drugim mistrzem tai chi był Chińczyk Antoine Ly Li Chanzheng Laoshi, który niedawno odszedł, a którego osobiście nie znałam, ale jego nauki przekazywał, i robi to nadal, Jan Gliński. Mogę mieć jedynie satysfakcję, że gdy Janek był u swego nauczyciela pod Paryżem, by zaprosić go do Polski, prosiłam telefonicznie, aby przekazał mu pozdrowienia oraz, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moim drugim mistrzem tai chi był Chińczyk Antoine Ly Li Chanzheng Laoshi, który niedawno odszedł, a którego osobiście nie znałam, ale jego nauki przekazywał, i robi to nadal, Jan Gliński. Mogę mieć jedynie satysfakcję, że gdy Janek był u swego nauczyciela pod Paryżem, by zaprosić go do Polski, prosiłam telefonicznie, aby przekazał mu pozdrowienia oraz, że zobaczy u nas w Łazienkach, jak przyjedzie, niesamowite rude stworzonka, które jedzą orzechy z ręki. Nie wiedziałam wtedy, że  Antoine Ly już dawno nie mieszka na Tajwanie.  (A także, iż to był ostatni nasz kontakt.)</p>
<p>Nie zdawałam sobie także sprawy z tego, że Kasia i Jan uczą mnie tak naprawdę tego samego Starego Stylu Yang, tylko w innym wydaniu, forma Kas była znacznie krótsza, a ruchy w niej bardziej zaokrąglone (stąd to robienie piłeczek ciągle). Może dlatego, mimo wielu nieobecności na zajęciach u Jana, prawie że opanowałam formę nauczaną przez Antoine Ly.</p>
<p>Nie zamierzam jednak porównywać tego, co robiła, i uczyła nas Katarzyna Miernicka, do formy nauczanej przez Jana Glińskiego. To nie moja sprawa, a poza tym nie ma to sensu.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-8847" src="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/Janek-i-my-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" srcset="https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/Janek-i-my-300x169.jpg 300w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/Janek-i-my-1024x576.jpg 1024w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/Janek-i-my-768x432.jpg 768w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/Janek-i-my-1536x864.jpg 1536w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/Janek-i-my-800x450.jpg 800w, https://reportazbarbaryjagas.pl/wp-content/uploads/2026/05/Janek-i-my.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Tym bardziej, że wkrótce zobaczą Państwo wywiad z Janem, gdzie wypytam go o różne szczegóły.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://reportazbarbaryjagas.pl/mo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
